głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika mena879

Błędy   po­wie­dział z wy­siłkiem   też się dla mnie liczą. Nie wyk­reślam ich ani z życia  ani z pa­mięci. I nig­dy nie wi­nię za nie in­nych. Liczysz się dla mnie  Triss  i zaw­sze będziesz liczyć. Nig­dy nie spra­wiłaś mi za­wodu. Nig­dy. Wierz mi.

bezszelestna dodano: 3 grudnia 2013

Błędy - po­wie­dział z wy­siłkiem - też się dla mnie liczą. Nie wyk­reślam ich ani z życia, ani z pa­mięci. I nig­dy nie wi­nię za nie in­nych. Liczysz się dla mnie, Triss, i zaw­sze będziesz liczyć. Nig­dy nie spra­wiłaś mi za­wodu. Nig­dy. Wierz mi.

Ser­ce ma swoją pamięć.

bezszelestna dodano: 3 grudnia 2013

Ser­ce ma swoją pamięć.

Pa­mięć jest straszli­wa. Człowiek może o czymś za­pom­nieć   ona nie. Po pros­tu odkłada rzeczy do od­po­wied­nich przegródek. Przecho­wuje dla ciebie różne spra­wy al­bo je przed tobą skry­wa   i kiedy chce  to ci to przy­pomi­na. Wy­daje ci się  że jes­teś pa­nem swo­jej pa­mięci  ale to od­wrot­nie   pa­mięć jest twoim panem.

bezszelestna dodano: 3 grudnia 2013

Pa­mięć jest straszli­wa. Człowiek może o czymś za­pom­nieć - ona nie. Po pros­tu odkłada rzeczy do od­po­wied­nich przegródek. Przecho­wuje dla ciebie różne spra­wy al­bo je przed tobą skry­wa - i kiedy chce, to ci to przy­pomi­na. Wy­daje ci się, że jes­teś pa­nem swo­jej pa­mięci, ale to od­wrot­nie - pa­mięć jest twoim panem.

To je­den z przy­wilejów młodości. Gdy masz siedem­naście lat  śmierć wy­daje ci się gwiazdą od­ległą o ty­le lat świet­lnych  że na­wet przez potężny te­les­kop led­wie ją wi­dać. Po­tem starze­jesz się i od­kry­wasz  że to nie gwiaz­da tyl­ko wiel­ki jak nie­szczęście as­te­roid  który le­ci pros­to na ciebie i jeszcze trochę  a przyładu­je ci w ciemię.

bezszelestna dodano: 3 grudnia 2013

To je­den z przy­wilejów młodości. Gdy masz siedem­naście lat, śmierć wy­daje ci się gwiazdą od­ległą o ty­le lat świet­lnych, że na­wet przez potężny te­les­kop led­wie ją wi­dać. Po­tem starze­jesz się i od­kry­wasz, że to nie gwiaz­da tyl­ko wiel­ki jak nie­szczęście as­te­roid, który le­ci pros­to na ciebie i jeszcze trochę, a przyładu­je ci w ciemię.

Chciałam się w to angażować  walczyć  uwić to nasze prywatne ciepełko  być szczęśliwą  dawać Ci takie same odczucia i pokochać Cię   na poważnie  już bez żadnego dystansu  całą sobą. I dzisiaj  kiedy już otrzepałam się z kurzu powstałego w momencie zburzenia całego naszego  my   mogę Ci zapewnić  że nie mam serca. Nie mam narządu  które potrafi wydobyć z siebie coś takiego jak cała rzekoma miłość  to jakiś automat bije w mojej piersi  nie ma duszy  nie wierzy  w moim słowniku nie ma tego uczucia.

definicjamiloscii dodano: 3 grudnia 2013

Chciałam się w to angażować, walczyć, uwić to nasze prywatne ciepełko, być szczęśliwą, dawać Ci takie same odczucia i pokochać Cię - na poważnie, już bez żadnego dystansu, całą sobą. I dzisiaj, kiedy już otrzepałam się z kurzu powstałego w momencie zburzenia całego naszego "my", mogę Ci zapewnić, że nie mam serca. Nie mam narządu, które potrafi wydobyć z siebie coś takiego jak cała rzekoma miłość, to jakiś automat bije w mojej piersi, nie ma duszy, nie wierzy, w moim słowniku nie ma tego uczucia.

coś w jego osobie powoduje dreszcze w moim ciele. coś w jego spojrzeniu sprawia  że nie umiem oderwać wzroku. coś w jego mowie  w jego słowach uświadamia mi  jak bardzo chcę słuchać go codziennie. coś  co ukryte jest w jego wnętrzu z każdym spotkaniem  z każdym dniem pokazuje  że nie chcę go tracić  że jakaś cząstka serca bije dla niego. wplątał się w zakamarki mojej duszy  podszył się pod cieniutką warstwę podświadomości  która codziennie przypomina mi właśnie o nim. nie mogę tego kontrolować  nie mogę opanować tej siły  choć czuję  że mnie pokonuje. trzymając się resztek rozsądku staram się nie tonąc  staram się utrzymać na powierzchni  w której myślę racjonalnie  w której jego osoba nie jest w stanie zamącić.

zakochanawnimx3 dodano: 3 grudnia 2013

coś w jego osobie powoduje dreszcze w moim ciele. coś w jego spojrzeniu sprawia, że nie umiem oderwać wzroku. coś w jego mowie, w jego słowach uświadamia mi, jak bardzo chcę słuchać go codziennie. coś, co ukryte jest w jego wnętrzu z każdym spotkaniem, z każdym dniem pokazuje, że nie chcę go tracić, że jakaś cząstka serca bije dla niego. wplątał się w zakamarki mojej duszy, podszył się pod cieniutką warstwę podświadomości, która codziennie przypomina mi właśnie o nim. nie mogę tego kontrolować, nie mogę opanować tej siły, choć czuję, że mnie pokonuje. trzymając się resztek rozsądku staram się nie tonąc, staram się utrzymać na powierzchni, w której myślę racjonalnie, w której jego osoba nie jest w stanie zamącić.

nie chcę drogich prezentów czy kolacji przy świecach. nie chcę bukietów kwiatów czy wylewnych deklaracji miłości. nie chcę tych wszystkich pseudoromantycznych czynności  które mogę zobaczyć na ekranie bądź też przeczytać w książce. chcę prawdziwego Ciebie. chcę słuchać Bisza  gdy objęci wpatrujemy się w swoje oczy  chcę pić piwo wraz z Twoimi kumplami na trzepaku  chcę kłócić się zawzięcie  bo przecież żadne z nas nie ustąpi. chcę szukać z Tobą Małego Wozu  chcę jeść z Tobą ogromniaste kartony pizzy  chcę patrzeć jak jesteś szczęśliwy  jak radość napędza Twoje serce. chcę by to wszystko było prawdziwe  chcę byś był. to mi wystarczy.   cynamoon

zakochanawnimx3 dodano: 3 grudnia 2013

nie chcę drogich prezentów czy kolacji przy świecach. nie chcę bukietów kwiatów czy wylewnych deklaracji miłości. nie chcę tych wszystkich pseudoromantycznych czynności, które mogę zobaczyć na ekranie bądź też przeczytać w książce. chcę prawdziwego Ciebie. chcę słuchać Bisza, gdy objęci wpatrujemy się w swoje oczy, chcę pić piwo wraz z Twoimi kumplami na trzepaku, chcę kłócić się zawzięcie, bo przecież żadne z nas nie ustąpi. chcę szukać z Tobą Małego Wozu, chcę jeść z Tobą ogromniaste kartony pizzy, chcę patrzeć jak jesteś szczęśliwy, jak radość napędza Twoje serce. chcę by to wszystko było prawdziwe, chcę byś był. to mi wystarczy. / cynamoon

właściwie to nie wiem już gdzie jestem i dokąd zmierzam. wszelkie znaki  wszelkie kierunkowskazy nagle zniknęły i stoję tak bezsensownie  nie wiedząc gdzie iść. rozum przestał ze mną współpracować  a serca boję się słuchać  tyle już razy wyprowadziło mnie na manowce. czekam żałośnie aż ktoś złapie moją rękę i wyprowadzi w końcu z tego labiryntu  jednak nic takiego się nie dzieje. sama jak palec zagryzam wargi  by powstrzymać napływające do oczu łzy. w końcu obiecałam sobie być silną  obiecałam  że tym razem sobie poradzę.  cynamoon

zakochanawnimx3 dodano: 3 grudnia 2013

właściwie to nie wiem już gdzie jestem i dokąd zmierzam. wszelkie znaki, wszelkie kierunkowskazy nagle zniknęły i stoję tak bezsensownie, nie wiedząc gdzie iść. rozum przestał ze mną współpracować, a serca boję się słuchać, tyle już razy wyprowadziło mnie na manowce. czekam żałośnie aż ktoś złapie moją rękę i wyprowadzi w końcu z tego labiryntu, jednak nic takiego się nie dzieje. sama jak palec zagryzam wargi, by powstrzymać napływające do oczu łzy. w końcu obiecałam sobie być silną, obiecałam, że tym razem sobie poradzę. /cynamoon

Nienawidzę żyć w niewiedzy. Nienawidzę tego czasu  kiedy wszystko wokół staje się zagadką  na którą nie potrafię odnaleźć odpowiedzi. Bo im dłużej w tym trwam  to coraz bardziej się wycofuję ze wszystkiego. Coraz częściej zastanawiam się  ile to ma wszystko trwać. Czy czekanie ma w takim razie jeszcze sens? A może to było znów coś chwilowego  może sama za bardzo się zaangażowałam i straciłam poczucie czasu i wartości  którą jeszcze do niedawna miałam? Momentami wydaje mi się  jakby coś umykało przede mną. Jakbym traciła wewnętrzną część samej siebie. Jednak boję się do tego przyznać. Boję się przyznać do czegokolwiek  bo przecież ból zawsze był moim nieustannym przyjacielem  więc czemu nagle miałby odejść?

remember_ dodano: 1 grudnia 2013

Nienawidzę żyć w niewiedzy. Nienawidzę tego czasu, kiedy wszystko wokół staje się zagadką, na którą nie potrafię odnaleźć odpowiedzi. Bo im dłużej w tym trwam, to coraz bardziej się wycofuję ze wszystkiego. Coraz częściej zastanawiam się, ile to ma wszystko trwać. Czy czekanie ma w takim razie jeszcze sens? A może to było znów coś chwilowego, może sama za bardzo się zaangażowałam i straciłam poczucie czasu i wartości, którą jeszcze do niedawna miałam? Momentami wydaje mi się, jakby coś umykało przede mną. Jakbym traciła wewnętrzną część samej siebie. Jednak boję się do tego przyznać. Boję się przyznać do czegokolwiek, bo przecież ból zawsze był moim nieustannym przyjacielem, więc czemu nagle miałby odejść?

Czeka mnie piekło ? Trudno mam je już teraz  Myśli w głowie zbieram   niech zabiją mnie wspomnienia  Już nic nie ma znaczenia  a śmierć wywraca powieki  Z prochu powstałem   więc niech zakopią mnie w ziemi.

bezszelestna dodano: 30 listopada 2013

Czeka mnie piekło ? Trudno mam je już teraz Myśli w głowie zbieram , niech zabiją mnie wspomnienia Już nic nie ma znaczenia, a śmierć wywraca powieki Z prochu powstałem , więc niech zakopią mnie w ziemi.

Cza­sem  gdy coś tra­cimy i próbu­jemy iść nową drogą  często kończy się to dep­resją  spo­wodo­waną przez silną więź do tej osoby.

bezszelestna dodano: 30 listopada 2013

Cza­sem, gdy coś tra­cimy i próbu­jemy iść nową drogą, często kończy się to dep­resją, spo­wodo­waną przez silną więź do tej osoby.

W życiu z dep­resją jest jak z al­ko­holiz­mem   pier­wszym kro­kiem jest dos­trzec ją  następnie przyz­nać że jest się cho­rym  później można zacząć leczenie.

bezszelestna dodano: 30 listopada 2013

W życiu z dep­resją jest jak z al­ko­holiz­mem - pier­wszym kro­kiem jest dos­trzec ją, następnie przyz­nać że jest się cho­rym, później można zacząć leczenie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć