  |
|
Głupio mi teraz, bo niby jestem tą najsilniejszą, co zawsze mówi innym, że
nie można się poddawać, nie
można.. A sama poddałam się, i kurwa nie mam już siły na nic. ~schooki~
|
|
  |
|
Gdy jestem pijana potrafie rzucać Ci się na
szyję i całować, szepcząc do ucha jak
bardzo Cię kocham, a na drugi
dzień udawać, że nic nie
pamiętam.. ~schooki~
|
|
  |
|
21:21 tylko, żebyś to nie był
ty. ~schooki~
|
|
  |
|
Usiąde na parapecie.. jak zwykle z kubkiem herbaty, zaczne liczyć gwiazdy na niebie z nadzieją że zaraz przyjdziesz i dokończymy to razem. ~schooki~
|
|
  |
|
rozkochał ją w sobie i perfekcyjnie wbił jej nóż w sam środek serca. ~schooki~
|
|
  |
|
Poznali sie na jednym z portali internetowych.. On nazywał ją siostrą, ona go bratem. Z biegiem czasu stali sie dla siebie całym światem. ♥ ~schooki~
|
|
 |
|
już jutro, czeka kolejna operacja, kolejne łzy tuż przed i tuż po. w myślach, kolejne kilkugodzinne modlitwy o życie, o ten kolejny fart dla życia. nieprzespana doba w czterech, zimnych ścianach szpitalu, to tak kolejna z rzędu, z oczekiwaniem w niepewności na koniec, na jakąkolwiek wiadomość od lekarzy. i te prośby o kolejne uderzenie serca, o samodzielny oddech, kiedy tylko negatywne myśli biorą górę nad umysłem, kiedy faszerują mózg kolejną dawką przeczących emocji, a wraz ze wspomnieniami, nadzieja na lepsze jutro, staje się jakby martwa. / endoftime.
|
|
 |
|
wiesz, od pewnego czasu przyjmuję teorię, że tęsknota nie jest tak złym uczuciem, jakby się wydawało, że nieraz istotnie, wychodzi na dobre. zapytasz, dlaczego tak sądzę? przecież to ona na co dzień, zadaje Nam tyle ciosów, tyle bólu, kiedy tylko powraca? bez zbędnych definicji, poczekaj, zwalniając tempo zatrzymaj się na chwilę, i spójrz. to właśnie ona, kiedy tylko podtrzymuje serce będąc obok niego, każdego nowego dnia uświadamia, że może rzeczywiście na czymś Nam zależy, że może naprawdę nie warto odpuścić, zakończyć walki, że nie warto się poddawać. że zawsze mogło by być gorzej, mogłaby być znacznie silniejsza, gdybyśmy ostatecznie to stracili, gdyby właśnie to, pewnego razu zniknęło bez śladu, albo ewentualnie ten ktoś, dla kogo wciąż dedykujemy każde z wyraźnych uderzeń serca. / endoftime.
|
|
  |
|
Jeśli jeszcze raz ktoś
nadszarpnie moje zaufanie
wywołam dżihad, armagedon i
jeszcze ciul wie co by
zniszczyć ten popierdolony
system! Niech się w końcu
ludzie nauczą, że czyjeś
zaufanie nie jest ścierą do
podłogi! ~schizofreniaa~
|
|
 |
|
mieć pewność, że gdy naprawdę zniknę, bez wykonanego połączenia czy dostarczonego esemesa, tak po prostu bez słowa, przez codzienny multum myśli, chociaż raz w Twojej głowie przewinie się, myśl o mnie. gdy pewnego wieczoru, wychodząc na balkon, po raz ostatni spojrzę na niebo, w gwiazdy, i analizując blask każdej z nich, zapalę ostatniego papierosa, dłonie zadrżą, a dawka chłodnego powietrza, na wskroś przeszyje ciało, kilometry stąd Ty będziesz spać już spokojnie. przeszłość uderzy w teraźniejszość, przywracając pamięci obrazy wspomnień, szczegóły wyjęte z kadru, tak realne, jakby przeżywane po raz drugi, znów poczuję zapach tamtych chwil, gdy to szczęście sprawiało wrażenie życia, a łzy były oznaką cierpienia, wywołanego jedynie wywróceniem się. kiedy potłuczone lustro pokaże krzywe odbicie, a rzeczą kończącą piętnastoletni scenariusz życia, będzie zaledwie opuszczenie powiek i kilkuminutowe, wewnętrzne rozszarpywanie klatki piersiowej, mam nadzieję, że Ty, choć raz zatęsknisz. / ja.
|
|
  |
|
Czasem nie chce żyć od tak chce zniknąć, by nikt nie pamiętał. ~schooki~
|
|
|
|