 |
|
Lepiej byłoby nic nie czuć.
|
|
 |
|
Byliśmy dla siebie stworzeni, tu na wieki!
Wiem, że byliśmy..
|
|
 |
|
Piękni byli we śnie, na jawie nie istnieli.
|
|
 |
|
Jak zawsze dźwięk jego głosu wprawiał ją w euforię.
|
|
 |
|
Mijamy się, chyba bardziej świadomie niż nieświadomie, unikamy rozmów, wykręcamy się od odpowiedzialności, gubimy, szukamy, znajdujemy, chowamy, znikamy, pozwalamy na odszukanie się, doroślejemy po to żeby zdziecinnieć w zagmatwanych schematach coraz częstszych kłótni, tracimy się, znów, po raz kolejny, po raz setny, marnujemy nową szansę, pewnie ostatnią. Aż wkońcu wracamy tu gdzie zawsze byliśmy.
|
|
 |
|
W pamięci, wywołuję starą kliszę. Odtwarzam wspomnienia.
|
|
 |
|
Poczuj dotyk słów, bo w nich zawarta jest prawda.
|
|
 |
|
Przechodząc koło niego jakby mocniej bije serce.
|
|
 |
|
coraz bardziej uświadamiam sobie, jakim jestem nieudolnym nieudacznikiem..
|
|
 |
|
Nie kupuję Twojego zaangażowania; nie kupuję żadnego: Kocham Cię… Strasznie tania ta miłość w tych czasach.
|
|
 |
|
Przez szybę patrząc za kierownicą samochodu, siadając naprzeciwko siebie w przedziale pociągu, w klubie przy barze, na przystanku, w kolejce po gazetę, wychodząc z banku, wracając do domu, idąc na uczelnię, uciekając pod dach przed deszczem, przechodząc przez przejście, schylając się po resztę rozsypaną na chodniku, w bibliotece zamawiając ten sam tytuł, gdzieś w biegu, w tłoku gdzieś, gdzie nie ma na to czasu, gdzie nie spodziewałbym się tego od razu. W innym mieście patrząc w tą samą witrynę zderzą się odbicia spojrzeń na tą jedną chwilę, na domówce, w restauracji, w czytelni, płacąc rachunki w tej samej spółdzielni, idąc na spotkanie z inną, wychodząc z bramy. Wiem, że kiedyś się spotkamy. /Pih.
|
|
 |
|
'Wierzę w cuda i w ludzi, rzadziej w siebie.'
|
|
|
|