 |
|
Moja chęć rozmowy z Tobą jest odwrotnie proporcjonalna do czasu, jaki mi poświęcasz. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Obietnice rzucane na wiatr, to coś, w czym specjalizuje się najbardziej. /pierdolisz.
|
|
 |
|
I po chuj to robisz? Po to, żeby bolało jeszcze bardziej? Żeby całkowicie mi dojebać? Żeby łez było jeszcze więcej? Jeśli tak, to gratulacje, osiągnęłaś swoje. /pierdolisz.
|
|
 |
|
To wszystko znowu wraca. Powoli, małymi kroczkami dostaje się do mojego poukładanego świata, a ja dopiero teraz to zauważyłam. Staram się to pohamować, ale mi nie wychodzi. Nie mam siły walczyć ze samą sobą. Boję się, że tym razem przegram. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Hajs i dragi okazały się być ważniejsze niż ja. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Szczęście jest ulotne. W jednej chwili z uśmiechu przechodzisz w pesymizm. Każdy szczęśliwy moment w końcu mija i ustępuje miejsca łzą. To całe szczęście, o które wieczorem ze łzami w oczach prosisz, to o które tak długo walczysz, trwa znacznie krócej niż to sobie wyobrażasz. Jest kruche, delikatne, ulotne. W gruncie rzeczy, 'szczęście' to tylko rzeczownik. Więc dlaczego tak bardzo go pożądamy? I dlaczego tak szybko tracimy? /pierdolisz.
|
|
 |
|
zastanów się trzy razy, czy jesteś w stanie spojrzeć mi w oczy
|
|
 |
|
'byłaś dziewczyna z która mógłby być każdy raper, paliliśmy jointy i kochaliśmy się na kanapie'
|
|
 |
|
wyspy sentymentów i godziny trudnych rozmów
|
|
 |
|
na bezdrożach przeznaczenia, kiedy ciężaru naszych stop nie będzie dźwigała ziemia, powiem ci wszystko,czego nie zdążyłam
|
|
 |
|
Nasza wieża Babel, problemów himalaje.
|
|
|
|