 |
|
`Codziennie wbijam sobie do tej pustej głowy, że czujesz to co ja . Że kochasz, że szanujesz, że myślisz o mnie . Że inna sie nie liczy, tylko ja. Czasami wrażenie , że to wszystko prawda. Ale to może tylko dlatego , że tak mocno w to wierzę. ? nie wiem. Mówią , że zwariowałam.. jak można kochać kogoś za brązowe oczy , za piękny uśmiech .? Sama nie wiem. To jednak się dzieje. Tak szybko , że nie panuję nad tym...
|
|
 |
|
Któregoś dnia zapragnę obudzić się ponad gwiazdami, gdzie chmury będą daleko za mną, gdzie problemy rozpływają się , jak cytrynowe krople, wysoko ponad kominami, tam mnie znajdziesz.gdzieś nad tęczą.
|
|
 |
|
Drodzy państwo, witamy w dwudziestym pierwszym wieku... - w rozciągłości czasowej, gdzie kroczymy po ulicach z sercem na dłoni, między tłumem ludzi, którzy bacznie się mu przyglądają, a następnie ujmują w plugawe dłonie. Przemyka z ręki do ręki, stopniowo zmieniając swój kształt. Ściskane, zgniatane, ozdobione odciskami miliarda linii papilarnych. Upuszczone, zdeptane, a nawet skopane. Wraca do właściciela, bo swoją formą nie przypomina organu budzącego szacunek, jest w opłakanym stanie, wyśmiewane, wyzywane od bezużytecznych, serce, które dla tego samego tłumu nagle przestało nim być. Leży w centrum zebranych, na zimnej ulicy o wyglądzie padliny, już nie oblegane.
|
|
 |
|
Wiem,że na jej liście pragnień widniała moja ksywa,tak jak i wielu innych,dlatego tylko tego jednego pragnienia związanego ze mną nie zdołała zaliczyć.
|
|
 |
|
Bywało tak, że po prostu przestawałeś się odzywać. nie pojawiałeś się w szkole a gdy dzwoniłam wyłączałeś telefon. pamiętam, że ostatnim razem napisałam Ci - nie rozumiem o co chodzi. kocham Cię, chcę być z Tobą! chcesz to wszystko zniszczyć? na odpowiedź czekałam ponad pięć godzin. w dłoniach kurczowo ściskałam telefon z nadzieją, że może przeoczyłam Twoją wiadomość. w końcu odpisałeś, ciarki przeszły przez całe moje ciało, odczytałam - Szczerze? wszystko mi jedno.. - Taka odpowiedź była gorsza, niż słowa ,,Nie kocham Cię"..
|
|
 |
|
siedziała pod jego klasą.wiedziała, że tego dnia kończy później niż ona. gdy zadzwonił dzwonek pośpiesznie wstała. korytarz był pusty. kiedy wyszli z klasy widziała go z kolegami. postanowiła ich śledzić. po jakimś czasie musiała iść do domu, gdyż dzwoniła po nią mama. następnego dnia nie widziała go w szkole. myślała ze jest chory. wtedy jego przyjaciel podszedł do niej i dał jej starannie zapakowany list. otworzyła do dopiero w domu. przeczytała: "Nie mogłem żyć. kocham Cię, pamiętaj! Tomek"wybiegła z płaczem z domu. marzyła by jeszcze raz go zobaczyć i powiedzieć co czuje. nie zauważyła nadjeżdżającej ciężarówki. wybiegła na ulicę i krzyknęła: "kocham cię i zawsze tak będzie" nie słyszała ze ciężarówka trąbiła a nie zdążyła się zatrzymać. odwróciła się i zauważyła samochód. było już za późno by uciekać. jej marzenie się spełniło...
|
|
 |
|
To nie słowa ranią najbardziej, tylko to co niezostało wypowiedziane...w takich momentach zostają nam same domysły...to one sprawiają największy ból.
|
|
 |
|
życie ze złamanym sercem, jest jak posiadanie złamanych żeber. na zewnątrz nic nie widać, ale każdy oddech boli. / czarna_landryna. / musiałam ;d
|
|
 |
|
zakochanie. przed użyciem zapoznaj się z sercem drugiej połówki lub skonsultuj z rozumem, gdyż każda Miłość niewłaściwie wybrana, zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.
|
|
 |
|
czasami lepiej dać przyjacielowi w ryj, niż pozwolić na to, by życie skopało mu dupę.
|
|
|
|