 |
|
'Założę się, że wciąż nie sypiasz w nocy. Założę się, że jesteś zmęczony długim, ciężkim tygodniem. I założę się, że czasami myślisz o mnie.'
|
|
 |
|
'Wszystko będzie dobrze, jeśli tylko będziesz mnie miał obok siebie.'
|
|
 |
|
'Żałowania życia z nim było jak pragnienie byś nigdy nie dowiedział się, że miłość może być tak silna.'
|
|
 |
|
'Tak, nigdy nie byłeś święty, a ja kochałam Cie w złych odcieniach. Uczymy się żyć z bólem'
|
|
 |
|
'Chciałabym być znów dawną sobą, ale nadal próbuję to znaleźć.'
|
|
 |
|
'Mówisz mi o swojej przeszłości myśląc, że Twoją przyszłością będę ja.'
|
|
 |
|
MUSZĘ BYĆ SKAŁĄ TRWAŁĄ, CO BY SIĘ NIE DZIAŁO
|
|
 |
|
nawet nie wiesz jak łatwo zabić czyjąś duszę , jak prosto jest złamać serce i w jak banalny sposób uśpić w człowieku radość.
|
|
 |
|
Czasami wydaje mi się, że jestem stworzona po to, aby cierpieć.
|
|
 |
|
Niech wrócą dobre chwile, a odejdzie cała reszta.
|
|
 |
|
Chcę znów wierzyć w miłość.
Mieć siłę by wstrzymać łzy.
|
|
 |
|
Wiesz, dopiero potem,dużo dużo później patrząc na to wszystko z perspektywy czasu doszło do mnie że ze mną jest coś nie tak. Że cała ta moją wątła konstrukcją jest jakaś nieodpowiednia,schrzaniona i jakkolwiek śmiesznie to zabrzmi po prostu niedorobiona. Że wszystkie te części z których się składam są jakieś felerne, że mam w sobie masę neuronów zapchanych pamięcią o niewłaściwych zdarzeniach ,że są one wypełnione rozpamiętywaniem o nieodpowiednich osobach i kontrowersyjnych czynach . Że moje żyły , te prawie niewidoczne żyły są zbyt cienkie i zbyt marne , bym mogła męczyć je kolejnymi substancjami. Że mam jakieś zmiany wewnętrzne , zaburzenia osobowości , omamy , schizofrenie paranoidalną nie wspominając już o niemożliwości odnalezienia się w czasie , w miejscu a już zwłaszcza w życiu i w byciu, byciu z kimś dającym bezpieczeństwo którego na siłę starałam się uniknąć wiedząc że tak naprawdę nigdy nie uda mi się go odnaleźć . Bo nie mogę być przecież bezpieczna będąc sobą / nacpanaaa
|
|
|
|