 |
|
ludzie myślą że mi odjebało, a ja jestem normalny, napijmy się, napijmy się za to żeby tak zostało
|
|
 |
|
bardziej od gier karcianych lubię zdejmować stanik, po co ci pościel, nakryjesz się nogami
|
|
 |
|
w końcu mnie puścił, bo ile można robić raban o jeden numerek? o jeden numerek, Ty wiesz dobrze co mam na myśli
|
|
 |
|
podjąłem pracę, muszę spuścić z kija, rzucam cztery dychy i rucham, sia, bijacz
|
|
 |
|
choć wierzę w ludzi, zacząłem, choć muszę dalej biec, Ty daj mi sens, spakujmy plecak, wypierdolę alko
|
|
 |
|
jedno pewne, czuj, nie myśl, łap powietrze i sam sobie dopowiedz, co dla Ciebie najważniejsze
|
|
 |
|
lubię dobrze zjeść, wódę razy sześć, chwilę, bo zapomniałem, przecież, że nerwus nie pije
|
|
 |
|
lubię jeść, lubię spać, lubię pić, tak samo jak Ty
|
|
 |
|
Fajne masz siodło w tych jeansach, skarbie. Ale fajniej byś trzęsła nim, będąc na mnie.
|
|
 |
|
Mamy marne dni których nie chcemy pamiętać, jak słone łzy na ostatnim przejściu przez cmentarz...
|
|
 |
|
Szczęście łapię garściami, bo życie jest z góry darem...
|
|
 |
|
Bóg się smuci, gdy pośród was kroczy,bo nie widzi wolnych ludzi, tylko puste oczy...
|
|
|
|