 |
“są serca, które nie chcą zapomnieć - serca, które nie potrafią przestać kochać.”
|
|
 |
“nie mam już Ciebie - największa strata, nienawidzę za to siebie, życia i całego świata. jeszcze raz zatańcz ze mną, bo chcę to przeżyć, znam prawdę, ale nie chcę przestać wierzyć. dlaczego mój i Twój świat się zderzył? najgorsze, że na te pytania są odpowiedzi..”
|
|
 |
'nie ufać myślicielom, których umysły wprawia w ruch dopiero cytat.'
|
|
 |
'złe przyzwyczajenia są jedynymi przyzwyczajeniami, których ludzie nie potrafią się wyrzec bezboleśnie.'
|
|
 |
'szaleństwo pogłębia się wraz z zadawanymi ranami'
|
|
 |
'trzymając cię za rękę, brak entuzjazmu odbierasz jak opuszczenie'
|
|
 |
'chodź ze mną nie bój się mnie, umarłeś to nie jest sen '
|
|
 |
''z mózgu wyjmiesz myśli dwie, te najbardziej cię męczące z nową myślą wyjdziesz stąd, staniesz w świetle i odetchniesz''
|
|
 |
''to wstyd ,to złość, to dzień, to noc, to blask to cień, to znak, że miłość jest tym czego chcę''
|
|
 |
pragnęła jego serca, on był w stanie podarować jej mięsień. ale ulokowany nieco niżej.
|
|
 |
stała za nim, delikatnie muskając jego muskularne plecy ustami. obrócił się napięcie patrząc jej w oczy. serce zaczęło wirować jak pralka, kochała go. właśnie wtedy wziął ją za dłonie i przyparł do ściany. przestraszona nachyliła się do pocałunku, ale jemu nie było to w głowie. zaczął ją rozbierać, a ona cała dykącząca łudziła się, że zaraz przestanie. nie zrobił tego. zaczęła mu się wyrywać z rąk, nawet nie próbując krzyczeć. nie chciała, żeby uznał że go odrzuca. przecież pragnęła go jak nikogo innego. mimo tego była przeciwna staniu nago, temu kiedy rzucił ją na łóżko. nie miała szans wyrwać się z jego silnych objęć. robił z nią co chciał, a ona tylko cicho łkała, pytając przestraszona 'kochasz mnie?' co parę sekund, starając się nie zważać na to co z nią robi. wbrew jej woli. idąc za rękę z jej naiwnością, której mógł podziękować albo przybić piątkę w podziękowaniu.
|
|
|
|