 |
|
uczę się niechcenia. nieczekania. nieoczekiwania. codziennie...
|
|
 |
|
-Co tak napadło mnie? Czy znajdę na to lek? Co to w ogóle jest?!
-To tylko miłość. Nie panikuj. Nie ma czego tu się bać! Przyszedł Twój czas.
|
|
 |
|
to nie tak , że się poddałam . po prostu daję spokój , bo to nie ma żadnego sensu , a niedługo nie będzie miało znaczenia .
|
|
 |
|
znów wstanę rano .. pociągając tuszem rzęsy , powiem do siebie : Jesteś gotowa , by ponownie się rozczarować ..
|
|
 |
|
wiesz , jak się czuję , kiedy z zapałem szukam dzwoniącego telefonu , a okazuje się , że nie jesteś nadawcą wiadomości ? . :c
|
|
 |
|
- Dlaczego jesteś smutna ?
- Bo kogoś kocham ... za bardzo.
- Kogo ?
- Weź głupka nie udawaj.
- Nie udaję, tylko grzecznie pytam.
- To grzecznie spójrz w lustro.
|
|
 |
|
jeszcze długo będę odwracać głowę na dźwięk Twojego imienia ..
|
|
 |
|
Zagrajmy w kalambury! Poczułam do Ciebie sześcioliterowe słowo na 'em' !
|
|
 |
|
- to smutne, że go kocham ..
- dlaczego smutne ? miłość to piękna rzecz !
- owszem.. ale tylko wtedy, gdy nie jest zakazana przez los.
|
|
 |
|
ja już sobie dałam spokój. ale moja nadzieja czasem jeszcze lunatykuje.
|
|
 |
|
Widziałeś kiedyś tęsknotę...?
Nie...?
To spójrz na mnie...
Spójrz mi prosto w oczy i powiedz co widzisz...
łzę...?
To nic...
Teraz dotknij serca...
Czujesz...?
Tak...
To ból...
Ból, który nie ustąpi...
Zobacz na usta...
Spójrz...!
One już się nie uśmiechną...
Nigdy...
A teraz powiedz co Ty czujesz...
Nic...?
Smutek...?
żal...?
No powiedz...!
To przecieżnie boli...
Mówisz, że chcesz mojego uśmiechu...
Daj powód...
Daj wiarę...
Zaufaj...
... Ja i tak Ciebie kocham...
Za uśmiech...
Za sposób bycia...
Za... Wszystko...
Wiem, że Cię kiedyś zobaczę...
Dotknę...
Przytulę...
Poczuję Twego serca bicie...
Teraz pomyślę o Tobie...
O tym jak będzie...
O Nas...
O wszystkim...
I wiesz...
Maluje mi się uśmiech...
A wraz z nim łzy spływają..
|
|
|
|