 |
|
I nagle skończy się to wszystko w co wierzysz co kochasz zasypie śnieg
Dziki uniesie cię wiatr upuści cię nagle uderzysz ufałeś mu tak.
|
|
 |
|
Kocham takie dni jak wczoraj: wieczorny melanż z dobrą ekipą i piwem. A najbardziej w tym wszystkim lubię żal w oczach byłych już koleżanek, że to my potrafimy się dobrze bawić bez odpieprzania jakiejs chujni. / cogdybynierap
|
|
 |
|
To dość zabawne, że nie potrafisz mnie przeprosić i przyznać się do błędu. Przecież lepiej udawać, że nic się nie stało. Lepiej mieć wyjebane na mój rozpierdol w głowie, a ja naprawdę nie wiem, czy chcę do tego wracać. / cogdybynierap
|
|
 |
|
Nie chcę mi się wstawać do tej pieprzonej szkoły, idę, bo on tam będzie. / cogdybynierap
|
|
 |
|
Życie to krucjata, nie można dróg skracać,
mimo że kłód pod nogami znów masa,
trzeba iść na przód nie licząc na cud
|
|
 |
|
' Chciałbyś nie wiedzieć, a najlepiej zniknąć. Mam klucz dla Ciebie, chodź naprawimy wszystko '
|
|
 |
|
pieprzyć sentymenty, w szczególności te cudze
|
|
 |
|
przeszłość tworzy przyszłość.
|
|
 |
|
Gdy zbiera się na deszcz, albo zaczyna padać
świat robi się nieznośny, zawijam i odpalam
|
|
 |
|
Mówią – rap to nie śpiew – to wiele więcej-
to melodia tych ulic, rytm oraz szczere serce
|
|
 |
|
Wchłania nas czas, ludzkość dąży do spełnienia
Właściwie od kedy Ziemia niesie tutaj brzemię Ziemian
Bez zastanowienia, znowu wspiera wzorzec struty
Ile w ludziach jest schorzeń, gdy chcą czuć smak waluty
Żeby jak dziecka smoczek ciućkać cudze fiuty
Drogi na skróty, człowiek opluty i skuty, człowiek
Który wciąż wierzy, że drugie życie kupi, nie bądź głupi
|
|
|
|