 |
|
Wiesz... Przemyślałam sobie to wszystko bardzo dokładnie. Wytrzymam już to Twoje ciągłe narzekanie na cały świat i kapryszenie, że nie jest po Twojej myśli. Zniosę to, że śmiejesz się ze mnie, gdy wywalę się, albo powiem coś głupiego. Nie wspomnę słowem, gdy założysz brzydką bluzkę, albo ubrudzone spodnie. Nie obrażę się, gdy powiesz mi coś chamskiego, albo skrytykujesz buty, które sobie kupiłam i bardzo mi się podobały. Będę cierpliwie znosić Twoje wady i niedociągnięcia tylko wróć, proszę, tęsknie. Bardzo. / love_krowe
|
|
 |
|
Zmieniliśmy się, widzisz ? Już nie potrafimy, już nie szukamy się w każdej wolnej chwili, nie widujemy się tak często, już nie potrafimy siedzieć w milczeniu po parę godzin, bez konsternacji, a rozmawiać też nie umiemy, nie robimy imprez, nie pijemy razem, nie pomagamy sobie, już się nie znamy.
|
|
 |
|
los napluł mi w pysk, chciałbym żyć i być z tobą .. / ?
|
|
 |
|
- Kocham Cię (...) - Udowodnij. (...) - Mogę wypić 0.5 / love_krowe
|
|
 |
|
Czasami jedna malutka rozmowa lub jeszcze mniejsze spojrzenie czy gest sprawiają, że nasze wszystkie wspomnienia, marzenia i plany zakopane pod wielką warstwą bólu i nieufności wydostają się na powierzchnię naszego serca i walą w jego ścianki krzycząc: 'Wypuść nas, chcemy być wolne! Z nami było Ci lepiej. Byłaś bardzo szczęśliwa. Daj nam Cię uszczęśliwić!'. Ty natomiast znowu je zakopujesz pod jeszcze większą warstwą złości, aby już nigdy nie wyszły ze swojego więzienia. / love_krowe
|
|
 |
|
- Ja coś tam procentowego mam, trochę wina. - Wina? I jeszcze mi powiedz, że do wina będziesz potrzebował do zapicia całej tej 2,5 litrowej pepsi... *wtf mina kumpla* nie pierdol, że masz całą tą butelkę wypełnioną winem... *wyciąga jeszcze jedną*.
|
|
 |
|
- Zaraz wracam, kotek, tylko ogarnę typa - mruknął do mnie. Wzięłam głębszy oddech, łapiąc zawias na niebie. - Ostatnio, kiedy pisałaś Mu, żeby mnie pozdrowił, jak wtedy na fazie ogarnialiśmy okolicę, to powiedziałem, żeby Ci coś przekazał ode mnie. Pewnie tego nie zrobił. Wiesz, On jest strasznie mądrym człowiekiem. I wie na czym Mu tak naprawdę najbardziej zależy... - tu Jego przyjaciel posłał mi uśmiech, by za chwilę dokończyć jeszcze jednym zdaniem. - I zobaczysz, że w końcu wyjdzie na prostą.
|
|
 |
|
Umieramy wtedy, kiedy lepsi już nie możemy być. / Kamila Skolimowska
|
|
 |
|
Próba przekminienia fazy mimo szumu w głowie, przeprowadzanie z każdym rozmowy "o życiu", dawanie masy rad i otrzymywanie tego samego w zamian, patrzenie na znajomych, którzy nagle stali się tacy odważni i proponują sobie wspólną noc, panowie, którzy żegnając się ze mną niby niewinnie chcą buziaka, spotkanie znajomego, który mniej więcej rok temu znaczył dla mnie znacznie więcej, a który teraz mojemu obecnemu facetowi wciska iż musi mnie pilnować, cholernie dobrze pilnować, bo jestem prze chuj zajebista, a żegnając się daje mi ogromnego buziaka, telefon od byłego z pytaniem czy zdaję sobie sprawę z tego, jak on w dalszym ciągu mnie kocha, usunięcie z listy kandydatów do bierzmowania - ku podsumowaniu ostatnich godzin. Krócej "ja pierdole".
|
|
 |
|
Czego dzisiaj chcę Ci życzyć? Spokoju nie tylko w te święta, ale zawsze, w każdej minucie Twojego życia. Zdrowia, które w dzisiejszym świecie jest tak bardzo potrzebne. Miłości prawdziwej, jedynej i najwspanialszej, aby zawsze w smutne dni dodawała Ci otuchy. Prawdziwych przyjaciół, którzy nawet po wielkiej kłótni są wierni do końca. Życzę Ci wesołych świąt. Uśmiechu na twarzy podczas otwierania prezentów a także, gdy święta się skończą a Twoja głowa będzie miała masę problemów. Życzę Ci wszystkiego co najlepsze, aby Twoje życie ułożyło się tak jak sobie tego wymarzyłeś. / love_krowe
|
|
 |
|
Głęboko w płuca, za wszystkie nasze dni.
|
|
 |
|
brak powodów by zostać jest dobrym powodem by odejść.
|
|
|
|