 |
|
upuściłam kubek gorącej herbaty, na mój dywan. zapomniałam, że trzymam go w rękach tak bardzo starałam sobie przypomnieć Twój wyraz twarzy, gdy mówiłeś jak kochasz.
|
|
 |
|
bezkarnie napawać się Twoją wonią, co dnia. beztrosko patrząc w Twoje powiększające się źrenice, bez myślenia o konsekwencjach. spoglądać na Twój błogi uśmiech bez wyrzutów sumienia.
|
|
 |
|
- tak mała, więc powiedz mi to śmiało. - ale co? - spytała zamyślona. - to o czym ciągle myślisz! - ale myślę o Tobię.. - odpowiedziała delikatnym głosem. - nie jestem głupi, czy tak trudno Ci to powiedzieć? - tak! bardzo, bo zależy mi na Tobie, ale ja już chyba nic nie czuję. - popłynęły łzy, usiadła na ławce i nie mogła pozbierać myśli, po chwili on usiadł koło niej szepnął do ucha - kocham.. - co z tego skoro ja nie?! - spytała ocierając łzy. - a to, że jesteś dla mnie jak księżniczka, o której nigdy nie zapomnę. - przytulił ją, a po chwili złożył ostatni pocałunek na jej ustach po czym wyszeptał: - wiesz? będzie mi brakowało smaku Twojego błyszczyka / anylkaa
|
|
 |
|
L-o-v-e's just another word I never learned to pronounce.
|
|
 |
|
on mnie kocha. fakt, że jeszcze o tym nie wie, o niczym nie świadczy.. / abstracion
|
|
 |
|
on mnie kocha. fakt, że jeszcze o tym nie wie, o niczym nie świadczy.. / abstracion
|
|
 |
|
będę pić colę light z mojego ulubionego kubka z kubusiem puchatkiem, przez przezroczystą słomkę, zapominając jak masz na imię.
|
|
 |
|
muszę sobie, gdzieś wytatuować, że masz inną w ramach przypomnienia. może to uchroni mnie przed obsesyjnym planowaniem naszej wspólnej przyszłości.
|
|
 |
|
od dzisiaj obiecuję sobie, zapomnieć. przestanę obsesyjnie o Tobie myśleć wraz z każdym oddechem. nie będę wspominać Twojego spojrzenia podczas siedzenia na parapecie. koniec z planowaniem wspólnego życia z Tobą, podczas picia kakao. nie będę biec jak oszalała do telefonu, kiedy usłyszę jego dźwięk z nadzieją, że to Ty. przestanę wypisywać Twoje imię w każdym możliwym zeszycie. i nareszcie sobie uświadomię, że jesteś szczęśliwy, niezainteresowany i zajęty.
|
|
 |
|
oglądać te durnowate komedie romantyczne i pochłaniając litrami lody, zazdrościć bohaterom happy end'u.
|
|
 |
|
dorosłam do tego, aby w końcu pozbierać stare fotografie z podłogi. aby usunąć wszelakie wiadomości i wymazać wspomnienia. dorosłam do sprania plamy czerwonego wina z pościeli. zrobionej tej pamiętnej nocy.
|
|
|
|