 |
|
the sweet fulfillment of their secret longing.
|
|
 |
|
i ciesze sie jak głupia z najmniejszej rzeczy jaką zrobisz w moim kierunku, nawet jak na mnie tylko popatrzysz juz mam tamte motylki w brzuchu i znów przypomina mi się jak nam było dobrze.. lecz zaraz nie ma niczego ,budze sie i wraca ta piep^szona rzeczywistosc , w ktorej cię nie ma.
|
|
 |
|
najpierw powiedziałeś ze mnie kochasz i ukradłes mi serce, a teraz zwróciłeś je w kawałkach bez ani jednej szansy powrócenia? jesteś bezczelny.
|
|
 |
|
przepraszam. ale poprostu nie moge przestać cie kochać i uśmiehcać sie do ciebie za kazdym razem jak cie widze. nie moge, to nie jest zalezne ode mnie.
|
|
 |
|
"You know how you drive me crazy
You know how I need you, baby
I'm addicted to you and you're feeling me too "
|
|
 |
|
nie potrafie cie wymazać gumka z mojego serca tak jak ty mnie. i tego nie chce.
|
|
 |
|
nieświadomie potargałam swoje rajstopy, zamknęłam okno podczas deszczu. obudziłam się w środku nocy i nie pobiegłam do kuchni, aby wypić kakao w swojej ulubionej filiżance. mimo to wciąż uważam, że w życiu najważniejsze jest szczęście, którym dzielimy się z innymi, a mój były to skończony dupek. ludzie się nie zmieniają. zmienia się tylko ich zachowanie.
|
|
 |
|
siedziała na drewnianej ławce. mżyło. wiatr delikatnie podwiewał jej rude, podchodzące pod rdzawy kolor, loki. w dłoni trzymała papierosa. na jej ustach gościł uśmiech. wiedziała, że jutro może być lepsze. nie zważała na to co jest teraz. żyła nadzieją. tylko ona jej pozostała. właśnie wtedy zobaczyła zbliżający się do niej cień. stanął przed nią i szyderczo się uśmiechnął, podnosząc jedną brew. zaskoczył go jej widok z papierosem i pewność siebie jaką emanowała. jeszcze niedawno widywał ją całą roztrzęsioną z opuchniętymi oczami. wstała i delikatnie wydmuchując wir nikotynowego dymu prosto w Jego twarz, odeszła na swoich czerwonych szpilkach, pełna satysfakcji.
|
|
 |
|
nie skupiajmy się na problemach. na tym co wywołuje u nas histeryczny płacz czy łzy sentymentu. skupmy się na tym, co sprawia nam radość. dążmy do spełnienia marzeń i realizacji celów nie zważając na kłopoty. na nasze troski, które usilnie próbują nam odebrać sens życia. nie dajmy za wygraną. nakopmy przeznaczeniu i pokażmy mu kto tu rządzi. los nie ma prawa dyktować nam łez czy uśmiechów. to od nas zależy jak będzie wyglądać nasze życie.
|
|
 |
|
skrywam w dłoniach twarz śmiejąc się sama do siebie. zagryzam wargę i z dumą popijam kolejny łyk zielonej herbaty. udało mi się uwierzyć, że może być lepiej. a to właśnie wiara i nadzieja, są podstawą bytowania każdego z nas.
|
|
|
|