 |
za każdym razem, gdy myślisz, że możesz mnie już złapać, zamknąć w objęciach i nie wypuścić, oddalam się o jeszcze jeden krok. uciekam ci, kiedy jesteś już pewny, że mnie masz. te krótkie chwile, kiedy możesz dotknąć mnie, zanim znowu się oddalę, są po to, byś dalej mnie gonił. kiedyś przestanę uciekać. przestanę bać się twojego spojrzenia, dotyku, uczucia. tylko pobiegaj za mną jeszcze chwilę, o ile nadal potrafisz. / smacker_
|
|
 |
pewnie nie wiesz, ale czasem modlę się o to, by przestać istnieć. / smacker_
|
|
 |
mam ochotę wysłać ci tego pierdolonego esemesa o treści "czas mija" i do północy odczytywać twoje pytania i słyszeć w głowie desperację w tych słowach. a potem, kiedy już dziś się skończy, odpisać tylko "nieważne, oblałeś", skazując cię na bezsenną noc, ze mną w twojej głowie. / smacker_
|
|
 |
bawią mnie inne momenty niż innych, wzrusza mnie król lew i nie umiem pohamować śmiechu na titanicu, wolę zwierzęta od ludzi, nie lubię pomarańczowych owoców i czerwonych warzyw, często wybieram tylko swoje towarzystwo, czasem nie wypowiadam się na jakiś temat bo zwyczajnie nie chce mi się otwierać ust. nie ufam komplementom, nie wierzę w ludzi, w nic. nie zmieniaj mnie, nie próbuj, nie chciej. / smacker_
|
|
 |
rozpadam się, na maleńkie kawałki. z każdym urywanym oddechem, z każdym dudniącym uderzeniem serca. / smacker_
|
|
 |
nie żałuję tego co było. żałuję, że tak nie jest.
|
|
 |
i kiedy prawie wszystko sobie poukładałam, ktoś wykrzyczał mi Twoje imię w twarz.
|
|
 |
nigdy nie przestaniesz kogoś kochać, po prostu nauczysz się jakoś bez niego żyć.
|
|
 |
Nawet gdyby przede mną była ciemność, której tak cholernie się boję, a wiedziałabym, że to jedyna droga do Ciebie... POSZŁABYM.
|
|
 |
Na początku był chaos... a teraz ? teraz to już w ogóle rozpierdol...
|
|
 |
Wątpisz? To znaczy, że nigdy nie byłeś tego pewien.
|
|
 |
za bardzo bolało ostatnim razem...
|
|
|
|