 |
|
'Depresję masz wtedy kiedy przytyjesz lub za długo pada. To zwykły smutek. Wściekła chandra to potworna rzecz. Nagle odczuwasz nieuzasadniony lęk.'
|
|
 |
|
I czując cię obok, opowiem o wszystkim, jak często się boję i czuję się nikim.
|
|
 |
|
kocham cię szeptem - możesz nie zauważyć.
|
|
 |
|
przychodzi moment, kiedy stajesz, zaciągasz ręczny w swoim życiu, bierzesz głęboki oddech i uważnie czytasz drogowskazy - kolejne kierunki, znaki, drogi, którymi możesz podążyć. a w głębi coś pęka, bo jedyne, co wydaje się na tą chwilę właściwe to cofnięcie się, ruszenie wstecz - do tych uśmiechów, do każdej z tych rozmów, do obietnic, które nie zostały dopełnione, do słów, do Jego głosu, dotyku, ciepła Jego oddechu.'
|
|
 |
|
U mnie powoli wszystko się normuje. Ja się normuję. Wstaję rano nie dlatego, bo muszę a dlatego, bo chcę. I uśmiechać zdaję się już odruchowo. Tak jak dawniej a nie po to, by stwarzać pozory niezachwianej emocjonalnie.
|
|
 |
|
Przytulić się do niego. Tak po prostu, bez słów.
|
|
 |
|
Czuję jak każdy milimetr mojego ciała chce do ciebie.
|
|
 |
|
'Od czasu do czasu wpada w taki stan.Jest wzburzona, płacze. Ale to nie szkodzi. Wyrzuca z siebie emocje. Problem powstaje, kiedy nie można ich z siebie wyrzucić. Wzbierają wtedy i kostnieją. Różne uczucia kostnieją i umierają. A wtedy dochodzi do strasznej sytuacji.'
|
|
 |
|
czemu jakoś nie chce mi się wierzyć w to co mówisz? a już wiem! może dlatego, że wcześniej tyle razy mnie okłamywałeś, oszukiwałeś i wystawiałeś do wiatru ?
|
|
 |
|
Mam ochotę się upić, nawalić, uchlać, najebać. Wszystko jedno. Byle tylko znieczuliło.
|
|
 |
|
cii,słyszysz ? coś jakby 'drapanie o drzwi . - nie przejmuj się, to moja miłość . zamknęłam kurwe w łazience, bo mnie drażniła .
|
|
 |
|
Powinnaś byc strasznie opalona , przecież te latarnie tak grzeją .
|
|
|
|