 |
|
Kochasz kogoś, ale bierzesz ślub z kimś innym. Ten, za kogo wyszłaś, to Twój mąż. Ten, którego kochasz, to Twoje hasło do skrzynki odbiorczej...
|
|
 |
|
nic nie irytuje mnie bardziej niż moment, kiedy siedzę na znienawidzonej matmie i nie mogę rozwiązać zadania bo w myślach mam tylko Twoje wczorajsze słowa na pożegnanie. obliczam działanie, a zamiast wyniku zapisuję Twoje imię. przez tak prymitywne zajmowanie moich myśli skazujesz mnie na brak wykształcenia, skarbie.
|
|
 |
|
Twój zapach jest dla mnie jak narkotyk. zacznę sobie wkrótce dawkować fiolki Twoich perfum. tak w ramach zaspokajania mojego narkotycznego głodu, kiedy nie ma Cię obok
|
|
 |
|
nie znoszę, kiedy jestem już wedle przekonana, że uda mi się z nim pożegnać raz, a dobrze, a on jakby czytając w moim myślach nachyla się nade mną, mówiąc jak kocha. uwielbia tą delikatną formę sadyzmu. kocha, kiedy przez niego kłócę się sama ze sobą. kiedy mówi mi, że odchodzi, i nie odsunie się nawet na metr, a ja wskakuję na niego oplatając nogami. 'zostań' szepczę, rozchylając usta. chociaż w myślach mam tylko bezwdzięczne 'odejdź'.
|
|
 |
|
ej, zobacz to trochę tak jak z dzieckiem, które chce lizaka i go nie dostaje. za 10 lat ktoś przychodzi i mu go wręcza, ale ono wtedy jest już dorosłe i nie lubi słodyczy, nie ?
|
|
 |
|
tak ,tak moja droga - też kiedyś myślałam , że jest ideałem. wielbiłam Jego charakter, Jego wygląd, całą Jego personę. kochałam tą czułość i troskę, smsy i dużo za dużo słów. do czasu, gdy nie przejrzałam na oczy. czułość, pod którą kryła się masa cynizmu. smsy, które niby same w sobie cudowne - później okazały się denne. troska ? może ona faktycznie była prawdziwa, ale dośc mocno przesadna. rozumiesz dziewczyno ? otwórz oczy, zobacz Jego wady - On nie jest ideałem, ideałów nie ma.
|
|
 |
|
'Nie. To nie miłość. Żadna miłość. To nawet nie jest namiastka miłości. Zakochanie się? Motyle w brzuchu? Nieśmiałość? Dziwne, nieopisane uczucia? Tęsknota nasilająca się wieczorami? A może to sms-y i rozmowy całymi dniami i nocami? Chodzenie za rękę? Namiętne pocałunki i czułe uściski? Sex? Leżenie razem na łóżku? Jeżdżenie wspólnie na imprezy? Posiadanie swojej 'naszej piosenki'? Kupowanie sobie prezentów? Szczere szczęście, że walentynki ma się z kim spędzać? Tyle tego jest. Tylko że jest jeden problem. Miłości nie da się określić i wrzucić do jednej szuflady pod nazwą 'miłość'. Nie da się też jej zdefiniować. To wszystko to jakaś tam część, ułamek tego uczucia. Warto kochać dla tego wszystkiego. Właśnie dla tego. Warto się zakochiwać i kochać. I nawet w tej namiastce miłości można odnaleźć prawdziwe szczęście. Tylko ważne, by nie pierdolić, albo przynajmniej jak najmniej pierdolić o nieszczęśliwej miłości, doszukując się tylko jej piękna.
|
|
 |
|
KRÓTKA LEKCJA ŻYCIA. : mały ptaszek leciał na południe uciekając przed zimą.niestety było już tak zimno,
że ptaszek przemarzł i spadł na pole. Polem przechodziła krowa i nasrała na ptaszka.
Ponieważ gówno było cieplutkie, funkcje życiowe ptaszka zaczęły wracać do normy.
Leżał więc sobie szczęśliwy i ogrzany w gównie i wkrótce zaczął śpiewać.
Obok przechodził kot, który usłyszał śpiew ptaszka, wyciągnął go z gówna i pożarł.
WNIOSKI :
1. Nie każdy kto na Ciebie nasra jest Twoim wrogiem.
2. Nie każdy kto wyciągnie Cię z gówna jest Twoim przyjacielem.
3. Jak siedzisz w gównie to się nie odzywaj.
|
|
 |
|
' to niebywałe z jaką łatwością niektórzy ludzie wymazują mnie ze swojego życia '
|
|
 |
|
nienawidzę naszych sprzeczek. odnoszę, wtedy wrażenie, że z dłoni wypadło mi coś niesamowicie cennego. mam świadomość, że upadające na podmokłą przez tanie wino podłogę uczucie zostanie zrysowane na stałe, bezpowrotnie. zdruzgotana owym zdarzeniem staram się znikomo zebrać je z podłogi, swoimi drżącymi dłońmi. ocieram je o swoją zwiewną sukienkę z nadzieją, że uda mi się zetrzeć ślad, niewypowiedzianych myśli i błędnie wypowiedzianych słów. ale rysa jest nie do pokonania. starasz się zetrzeć wyrzuty sumienia, cofnąć czas odbijając na nim tylko ślady swoich wybrudzonych od roztartej szminki palców, pogarszając sytuację.
|
|
 |
|
baw się ze mną, a nie mną.
|
|
 |
|
-Ludzie zawodzą mała. Nie pierwszy i nie ostatni raz. Jeszcze wiele razy będziesz przez nich płakać, ale to pomaga Ci być silniejszą i bardziej ostrożniejszą. Pamiętaj obdarzaj zaufaniem tych, co na to zasłużyli. Pamiętaj.
|
|
|
|