 |
|
najfajniej jest gdy stoisz przed lustrem susząc włosy i szczerzysz zęby w uśmiechu na wspomnienie o wczorajszym wieczorze.
|
|
 |
|
Mówisz, że masz dość? To spójrz na tego pijaka pod sklepem, który ma tylko butelkę, która ma na etykiecie ma jakieś procenty i tylko w tym widzi sens. Spójrz na te wszystkie samotne, opuszczone dzieci, umierające z głodu. Spójrz na otaczający Cię świat, a dopiero później mów, że nie masz siły by żyć.
|
|
 |
|
Znowu zaciskam pięści , głęboki oddech i do przodu
.
|
|
 |
|
dziewczyno! jesteś tak pusta, że rozmawiając z tobą czuję że spada mi IQ . .
|
|
 |
|
Potrafi uśmiechem rozpierdolić wszystkie moje kłopoty.
|
|
 |
|
czy to się przypadkiem nie nazywa miłość? kiedy przechodzisz obok, a motyle w moim brzuchu latają jak popierdolone?
|
|
 |
|
. Uwielbiam kiedy tak na mnie patrzysz! Odwaracasz sie i niby przypadkiem spoglądasz na mnie, a gdy cię na tym przyłapie, to uciekasz wzrokiem, ale widzę ten twój cudowny uśmiech na twarzy!
|
|
 |
|
Jestem oazą spokoju. Pier.dolonym, kur.wa, zaje.biście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora.
|
|
 |
|
Zupełnie inaczej jest, jeżeli masz kogoś, kto cię kocha, kogoś kto Cię kocha taką jaka jesteś i szanuje twoje zdanie. To ci daje setkę powodów, aby żyć. Ja już ich nie mam...
|
|
 |
|
a później nadchodzi taki moment, kiedy jesteś w stanie oddać wszystko za to, aby zasnąć w jego
objęciach. nawet parę Twoich najukochańszych butów, które mówią do Ciebie 'mamo'.
|
|
 |
|
w końcu kochasz kogoś na taką skalę, że nawet słowa 'kocham Cię' wydają się prymitywniejsze od 'czy chcesz kawy?', a zdanie 'z czym chcesz kanapkę' ocieka zdecydowanie większym pożądaniem.
|
|
|
|