 |
Minęły cztery tygodnie, a mam wciąż wrażenie, jakby to rozsypało się parę godzin temu. Żyję z dnia na dzień, budzę się codziennie o tej samej godzinie, zasypiam z tymi samymi myślami i zastanawiam się, czy kiedykolwiek przestanę gdybać. Gdybym była inna, gdybym była nią, gdybym, gdybym, gdybym.. Ja już nie muszę od tego uciekać tylko chcę, bo nie potrafię zacząć niczego od początku. Męczy mnie to nowe życie bez Ciebie. W mojej głowie powinny rodzić się nowe pomysły na swoją osobę, ale jest wręcz odwrotnie. Rodzą się wyłącznie myśli, które nie są rozwiązaniem moich problemów. Ja już chcę to skończyć, bo nie daję rady, kurwa.
|
|
 |
"Życie jest nieprzewidywalne. Poczucie, że mamy nad nim kontrolę to tylko iluzja." / 13rw
|
|
 |
Mamy to ! Ciesze się, że niektóre etapy mam już za sobą. Mimo wszystko przykro mi, że czas tak szybko leci. W ciągu tych lat nie urodziła się żądna miłość, ani nawet przyjaźń. Dalsze plany są, ale czy to są moje plany ? Raczej tak życie się układa, idę w łatwiejszą stronę, bo nie chce stać w miejscu kiedy tak naprawdę nie wiem dokąd chcę zmierzać.
|
|
 |
co z tego że piłem, da się więcej, pokazałem gdy odeszłaś serce
|
|
 |
nie ma nic prócz imienia, lecz i to dni ukradną i jeszcze obraz, ja stoję nachlany
|
|
 |
sam byś ocipiał mając tyle pod globusem zdań, które zaczynają się na "mam dosyć kurwa!"
|
|
 |
to jak pierdolony koszmar, nie wiem, żeby spisać takie życie potrzebuje z siedem
|
|
 |
miłość uleciała wczoraj, sam nie wiem, czy dla Ciebie umiałbym tak schować siebie i pyskować
|
|
 |
na pizdę zaklęty liczy, liczy to, co, kurwa dotyczy Nas. skoro wiem, że nie muszę się spisać, pragnę tego, że mogę na Ciebie liczyć
|
|
 |
byle co, byle wszystko naprawić, byle zabić strach i nie martwić się, byle tylko by poradzić w matni sobie, byleby nawzajem pomóc, nauczając się zdmuchiwać popiół potem jak spalony co na mnie siedzi, po tym jak spalamy błędne odpowiedzi, biegle błądzę, siemano witaj w moim świecie
|
|
 |
moje ambicje próbują mnie pobić w tej bitwie o moją charyzmę, a Ty trzymasz na wodzy mój głupi egoizm i jakoś Ci idzie, kochanie
|
|
 |
nikomu, nikomu nie pokazałabyś łez, po co, kurwa podnoszę tą brew, zdziwiony, że tak silni ludzie jak ja jeszcze nie wyginęli, bo tak pilnie pilnujesz by nie zgubić mnie
|
|
|
|