 |
|
Mężczyzną może całymi dniami flirtować z całą masą dziewczyn. Ale przed snem będzie myślał tylko o tej na której mu zależy
|
|
 |
|
Tak jakoś po dwóch latach uświadomił sobie, że mnie nie kocha.. Tak po prostu odszedł bez słowa...
|
|
 |
|
Postanowiłam tu wrócić :)
|
|
 |
|
Gdyby nie było radości nie byłoby smutku ... czyli łzy to wina uśmiechu
Gdyby nie było człowieka nie byłoby miłości ... czyli złamane serce to wina stworzenia ludzkości
Gdyby nie było kłamstwa nie byłoby i prawdy ... czyli oszustwo to wina faktów
Gdyby nie było chwili to nikt by nie tęsknił ... czyli wspomnienia to wina przeszłości
I co tu ma sens?
To co smutne jest tylko oceanem, który wyrzuca na brzeg radości i topi smutki wraz z odpływem ...
|
|
 |
|
Uwierzyć w siebie - to bardzo trudna sztuka, lecz gdy się to uda, wszystkie szczyty stają się łatwiejsze do zdobycia.
|
|
 |
|
Ludzie biegną za coraz to nowymi celami, zamiast przystanąć na chwilę i cieszyć się życiem, na końcu którego będą zaskoczeni, że już minęło..
|
|
 |
|
Nie powiem ci, że cię kocham. Ja ci to pokażę, jeszcze raz...
|
|
 |
|
Umieramy po kawałku, z bólu, niemocy, strachu, ale potrafimy też się odradzać w radości, nadziei i "nieznanym" oczekiwaniu jutra. Przecież każdy dzień , to nowe wyzwanie....nawet od najgorszych, gdy nie po naszej myśli.Póki wstaje słońce jest nadzieja...Idę z nią spać, gdyż nie lubię sama...
|
|
 |
|
Jeżeli mnie kochają, to przecież nie za coś, nie za osiągnięcie, a za sam fakt istnienia. Nikomu nie muszę udowadniać, że muszę tu być. Ci, którzy naprawdę kochają, kochają zawsze i nigdy Cię nie opuszczą. Tak jest z przyjaźnią
|
|
 |
|
Nie jestem typowa, pisk opon nie robi na mnie wrażenia, w przeciwieństwie do cichego odgłosu buziaka w szyję. zamiast wypchanego po brzegi portfela wolę widzieć Twój szczery uśmiech, od ucha do ucha. niełatwo zdobyć moje uznanie, bijąc się z jakimś typem w klubie, bukiet krwistoczerwonych róż bardziej mnie przekonuje. Twoje błyskotki na szyi i nadgarstku nie potrafią mnie tak zaczarować, jak Twoje spojrzenie pełne blasku. Nie Twoje przekleństwa czynią Cię, moim zdaniem, mężczyzną, lecz sposób, w jaki potrafisz mnie objąć, gdy się boję. nie cieszy mnie, gdy przez telefon mówisz kumplowi, że jesteś gdzieś ze mną, prawdziwą radość sprawisz, gdy mijając go nie wypuścisz mej dłoni z uścisku. nie musisz zabierać mnie na kolacje przy świecach, w zupełności wystarczy pośpiesznie zjedzony hamburger w Twoim towarzystwie. nie kupisz mnie drogimi prezentami, ale za jedno 'kocham Cię '' jestem skłonna oddać Ci cały swój świat.
|
|
 |
|
używki stały się dla ciebie jedynym lekarstwem na całą bolączkę zwaną - życie. prochy cię otulały, a alkohol znieczulał na parę godzin. kiedy przestawały działać budziłeś się czując się jakbyś już tu, na ziemi trafił do piekła na 666 piętro. z czasem jednak przyzwyczajasz się do bólu, bo nie masz innego wyboru, ale używki - to już twoje uzależnienie. twój nałóg, mniejszy jednak od jej ust, jej serca, jej głosu, beztroskiego śmiechu. jej spojrzenia na świat, a nawet jej perfum. spoglądasz w lustro i słyszysz śmiech, dziwi cię tym bardziej kiedy dostrzegasz, że ten śmiech należy do ciebie samego. śmiejesz się z własnego popapranego życia i ran krwawiących na powierzchni całego ciała i duszy otwierając kolejną butelkę i znosząc toasty za całe to gówno jakie cię otacza /happylove
|
|
|
|