 |
|
.` ludzie zawodzą mała. nie pierwszy i nie ostatni raz. jeszcze wiele razy będziesz przez nich płakać, ale to pomaga Ci być silniejszą i ostrożniejszą. obdarzaj zaufaniem tych, co na to zasłużyli. pamiętaj.
|
|
 |
|
.` Przyzwyczajamy się do cierpienia i to nas wykańcza.
|
|
 |
|
.` Kolejny raz nienawidzę siebie. Za to jakim człowiekiem się staję. A przecież mówiłam, prosiłam,błagałam samą siebie by stać się chociaż odrobinę inną osobą. Chcę mniej ranić, mniej wybaczać, mniej się przywiązywać a przede wszystkim mniej ufać. Stawiać granice, i umieć samej sobie odmówić. Chcę stanowczo mówić sobie : przestań tęsknić. i robić to.
|
|
 |
|
' Boże to frajer zrozum to' krzyknęła Pati ' a Ty zrozum, że on zawsze będzie kimś ważnym, zrozum że to ja go wybrałam z pośród miliona innych facetów, zrozum że był przy mnie cholerne kilka miesięcy, ale był i sprawił że życie było lepsze, teraz już jest to nie ważne, zrozum że ja Go nadal będę kochać' ...
|
|
 |
|
Czuje dziwny ucisk, w klatce piersiowej- to się stało wtedy gdy napisałeś że" wolisz być sam "
|
|
 |
|
Muszę być sam z tym wszystkim. Czuję potrzebę analizowania mojego wstydu i rozpaczy w osamotnieniu. Czasem potrzeba mi ciemności i brukowych ulicznych kamieni - bez towarzyszy, bez rozmów. Muszę stać twarzą w twarz ze sobą, mając za towarzystwo jedynie muzykę. Nikomu nic nie jestem winien. Odpowiadał będę jedynie przed samym Bogiem - jeśli istnieje i będzie chciał mnie wysłuchać.
|
|
 |
|
Biorę jeden wdech, drugi wdech koi gniew, chyba nie jest źle, drugi wdech boli mniej, stoję na jednej z ulic gdzie miałem przytulić cię i jak zawsze mnie budzi gdy mówisz 'nie'.
Patrzę po ścianach w pokoju bez klamek, nie pamiętam co znowu zjebałem, a rany na rękach są znowu niemałe, chociaż wychodząc z domu nie miałem ich wiem.
Łeb mi pęka, ciekawe która godzina i gdzie mam zegarek i w kurwę odbija mi przez to czekanie, bo nie wiem gdzie jestem i po co, co stanie się dalej i cisza.
Nikt nie chodzi, nie gada, nie słychać nic, był przypał. Musiał być, skoro nie mogę oddychać tym, noc wita się z dniem, no chyba, że sen ze mnie robi idiotę.
Kaszlę, wypluwam krew, kaszlę, bywa, że to bardzo boli i potem przekraczam granicę, olewam kontrole, to wszystko zostawię w kopercie nad ranem.
'Przepraszam' napiszę, zostawię na stole, przy którym jedliśmy to pierwsze śniadanie. ♥
|
|
 |
|
Bo jest taka słodka na pierwszy rzut oka, zwykła idiotka co lata na prochach [ B.R.O ♥ ]
|
|
 |
|
"Życie nie kończy się śmiercią, ono kończy się za każdym razem gdy robisz ten cholerny błąd"
|
|
 |
|
"Na policzkach widać ślady, bolesnej rozpaczy..
Nawet jedna najmniejsza łza, tak mocno parzy ... "
|
|
 |
|
Czasem przychodzi taki moment, że bez powodu w oczach pojawiają się łzy. Początkowo wypływają z nich pojedyncze krople, które ocierane zostają rękawem ulubionej bluzy przesiąkniętej jego perfumami. Strumyki, które po jakimś czasie zmieniają się w górskie potoki nie są już do zatrzymania. Siedzisz i zastanawiasz się dlaczego tak się dzieje. Przyciągasz kolana do klatki piersiowej by choć trochę uspokoić dygoczące ciało. Opanowujesz łzy i dociera do Ciebie, że tęsknisz. Tęsknisz za jego oczami, uśmiechem, silnymi ramionami - za Nim. Uświadamiasz sobie, że tęsknota bez żadnych skrupułów zżera Twoje serce. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Cześć, jestem nikim i gówno mnie obchodzi kim Ty jesteś.
|
|
|
|