 |
.` Może czasami po prostu trzeba zamknąć się na parę dni w domu, żeby głównie leżeć i płakać. A później wystartować od nowa, podnieść głowę wysoko i znów powiedzieć światu jestem, wróciłam, jedziemy dalej.
|
|
 |
Leżałam wtulona w niego. Spał tak słodko. Czułam się przy nim bezpieczna. Nie czułam nigdy takiego uczucia wielkiego jak darzyłam jego. On powtarzał mi zawsze że mnie kocha. Ja jeszcze nie potrafiłam mu tego wyznać. Wtedy poczułam że on mi bezgranicznie ufa ' Kocham cię' szepnęłam i wtuliłam się w niego mocno, na jego twarzy pojawił się uśmiech, ' za pewne coś mu się miłego śni' pomyślałam i wtulona w niego zasnęłam. Spałam już dobre 3 godziny i poczułam szturchnięcie, po chwili następne ' co jest? zapytałam zaspana ' nic' zaśmiał się pod nosem ' aha, i tylko po to mnie obudziłeś?' zapytałam ' nie, miałem piękny sen, śniło mi się że powiedziałaś że mnie cholernie mocno kochasz' mówił rozmarzony, uśmiechnęłam się pod nosem odwróciłam się i cicho szepnęłam ' to nie był sen' zakryłam się kołdrą po same uszy ' możesz powtórzyć? ' zapytał , spojrzałam mu się prosto w oczy ' Kocham Cię' szepnęłam ' nawet nie wiesz jak czekałem na te słowa' wyszeptał mi w moje usta, już zawarte do pocałunku:*
|
|
 |
Tak słodko przepraszasz ... że nie potrafię się na Ciebie długo gniewać, Kotku !
|
|
 |
Nie miej nawet przez sekundę żadnych wątpliwości, czy tęsknię.
|
|
 |
.` Wystarczą Twoje dziwne przeprosiny w formie 'no weź, no' - a ja już się nie gniewam .
|
|
 |
.` Zawsze jest tak samo. Nie ważne jak bardzo będę na Ciebie wściekła, ile złych słów wypowiem pod Twoim adresem, wystarczy Twój jeden sms, a ja automatycznie zapominam o tym co tak bardzo mnie zdenerwowało. To chyba miłość jest, co nie?
|
|
 |
i trochę mniej jem, trochę mniej śpię, trochę mniej żyje. jestem sama ze sobą. bez zbędnej widowni przeżywam kolejny dzień pełen spokoju. jestem tylko ja i moje cztery ściany, które po brzegi wypełniane są ciszą mieszającą się z cichym szlochem. sufit, na którym pędzlem wyobraźni maluje różne obrazy... coraz częściej łapie się na nierównym biciu serca, na ucieczkach myśli. czasami tracę kontakt z rzeczywistością szukając odpowiedzi na to co się ze mną dzieje. jestem wrakiem. boję się. coraz częściej budzę się z krzykiem, dłonie drżą a usta cicho błagają o spokój. boję się samej siebie. zmieniłam się. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
Niby prosto z serca a jakoś braknie słów. Niby masa uczyć przepełnia wnętrze a trudność wypowiedzenia kolejnej myśli zabija. Uczucia wylewają się przez brązowe tęczówki a wspomnienia zaciskają gardło. Wilgotne policzki i nierówny puls burzący spokój zaszczepiają kolejne negatywy. Błądzę gdzieś pomiędzy szczęściem a ogromną masą sentymentalnych chwil. Gdzieś pomiędzy wschodem a zachodem zgubiłam receptę na wieczne szczęście. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
|
|