głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika malinowavmamba

Nie zostawiaj mnie samego. Proszę.

zlodziejczasuiniewczasu dodano: 6 luty 2012

Nie zostawiaj mnie samego. Proszę.

moja dusza w kawałkach niczym rozjebana szklanka.

zlodziejczasuiniewczasu dodano: 6 luty 2012

moja dusza w kawałkach niczym rozjebana szklanka.

Twoje szczęście jedyną motywacja do wstawania kolejnego ranka.

zlodziejczasuiniewczasu dodano: 6 luty 2012

Twoje szczęście jedyną motywacja do wstawania kolejnego ranka.

Czekam dnia kiedy krzykniesz  że mam przyjść i wziąć cię w ramiona.

zlodziejczasuiniewczasu dodano: 6 luty 2012

Czekam dnia kiedy krzykniesz, że mam przyjść i wziąć cię w ramiona.

Ty swoją bajkę masz za siedmioma górami  ja   za siedmioma lasami. to merytoryczna różnica  która w rzeczywistym świecie dzieli nas o jakiś wszechświat.    pstrokatawmilosci

pstrokatawmilosci dodano: 5 luty 2012

Ty swoją bajkę masz za siedmioma górami, ja - za siedmioma lasami. to merytoryczna różnica, która w rzeczywistym świecie dzieli nas o jakiś wszechświat. / pstrokatawmilosci

Zamknij oczy  zamiast tego otwórz serce.

zlodziejczasuiniewczasu dodano: 5 luty 2012

Zamknij oczy, zamiast tego otwórz serce.

Przyklęknął przy grobie ukochanej i wysypał kosz białych róż  dokładnie 1023 kwaty  uśmiechnął się żałośnie nie podnosząc wzroku.  Tęsknię   szepnął trzymając w dłoniach jedną krwistoczerwoną różę   zawsze będę twój  nigdy nie zapomnę ani chwili z tobą mała   po jego twarzy popłynęły łzy. Podniósł powoli głowę i jego oczom ukazała się tablica na nagrobku a obok zdjęcie  najpiękniejsza kobieta jaką kiedykolwiek widział  ból ścisnął jego serce tak mocno  że musiał podeprzeć się dłonią o nagrobek. Dziura w duszy  rozsypywał się właśnie na małe kawałeczki szkła  ale nie upadł  starał się być silny. Dla niej  chciała tego  a on wiedział  że gdyby się poddał to zniszczyłby wszystko. Jego miłość trwa.  To jeszcze nie koniec. Do zobaczenia w niebie kochanie   powiedział rzucając 1024 różę na samą górę sterty i odchodząc.

zlodziejczasuiniewczasu dodano: 5 luty 2012

Przyklęknął przy grobie ukochanej i wysypał kosz białych róż, dokładnie 1023 kwaty, uśmiechnął się żałośnie nie podnosząc wzroku. -Tęsknię - szepnął trzymając w dłoniach jedną krwistoczerwoną różę - zawsze będę twój, nigdy nie zapomnę ani chwili z tobą mała - po jego twarzy popłynęły łzy. Podniósł powoli głowę i jego oczom ukazała się tablica na nagrobku a obok zdjęcie, najpiękniejsza kobieta jaką kiedykolwiek widział, ból ścisnął jego serce tak mocno, że musiał podeprzeć się dłonią o nagrobek. Dziura w duszy, rozsypywał się właśnie na małe kawałeczki szkła, ale nie upadł, starał się być silny. Dla niej, chciała tego, a on wiedział, że gdyby się poddał to zniszczyłby wszystko. Jego miłość trwa. -To jeszcze nie koniec. Do zobaczenia w niebie kochanie - powiedział rzucając 1024 różę na samą górę sterty i odchodząc.

Widział jak upada i zaczyna płakać nie mogąc znieść bólu  próbował ją podnieść ale był tylko powietrzem  bytem niematerialnym. Leżała na podłodze zwinięta w kłębek a on siedział obok na podłodze i przepraszał  że go nie ma tak jak obiecywał. Wypadek zniszczył ich wszystkie wspólne plany. Miał nadzieję  że ona da radę  ale wiedział co czuje. Chciała umrzeć  była gotowa się zabić. Rozdzierał go ból. Chciał przy niej zostać  chciał powiedzieć  że wszystko będzie dobrze  że chce żeby żyła  ale mógł tylko mówić do siebie samego...

zlodziejczasuiniewczasu dodano: 5 luty 2012

Widział jak upada i zaczyna płakać nie mogąc znieść bólu, próbował ją podnieść ale był tylko powietrzem, bytem niematerialnym. Leżała na podłodze zwinięta w kłębek a on siedział obok na podłodze i przepraszał, że go nie ma tak jak obiecywał. Wypadek zniszczył ich wszystkie wspólne plany. Miał nadzieję, że ona da radę, ale wiedział co czuje. Chciała umrzeć, była gotowa się zabić. Rozdzierał go ból. Chciał przy niej zostać, chciał powiedzieć, że wszystko będzie dobrze, że chce żeby żyła, ale mógł tylko mówić do siebie samego...

jestem ekscentryczną  antypatyczną nastolatką  nielubiącą tańczyć  nieklnącą  niepijącą ani niepalącą. jestem osobą  którą deprymują ludzie  która woli siedzenie na parapecie i patrzenie w gwiazdy od imprez do białego rana. zamiast kolegów  koleżanek uwielbiam spędzać czas z rodzicami przy po obiadowej kawie. jestem osobą wierzącą i praktykującą  która codziennie chce poszerzać tę wiarę. nieraz ogarnia mnie irytacja  nienawiść  potrafię krzyczeć  ujawniając swe neurotyczne predyspozycje  czasem ranię  kłamię  czasem upadam jednak z pomocą wstaję.  nie umiem składnie pisać  często się jąkam  lubię rozmawiać ze sobą. i lubię gwiazdy  gdy jest pełnia  lato i kawę z fusami. nie jestem ładna  ani modna. noszę rozciągnięte swetry  pozasezonowe ubrania z przeceny  nie jestem  trendy  ani na  topie . wiem  że mnie NIE LUBICIE  uważacie za sfrustrowaną wariatkę. ale ja JESTEM  wciąż  nadal  jeszcze. wbrew i mimo wszystko to znów nadaję ta sama JA   pstrokatawmilosci

pstrokatawmilosci dodano: 4 luty 2012

jestem ekscentryczną, antypatyczną nastolatką, nielubiącą tańczyć, nieklnącą, niepijącą ani niepalącą. jestem osobą, którą deprymują ludzie, która woli siedzenie na parapecie i patrzenie w gwiazdy od imprez do białego rana. zamiast kolegów, koleżanek uwielbiam spędzać czas z rodzicami przy po obiadowej kawie. jestem osobą wierzącą i praktykującą, która codziennie chce poszerzać tę wiarę. nieraz ogarnia mnie irytacja, nienawiść, potrafię krzyczeć, ujawniając swe neurotyczne predyspozycje, czasem ranię, kłamię, czasem upadam jednak z pomocą wstaję. nie umiem składnie pisać, często się jąkam, lubię rozmawiać ze sobą. i lubię gwiazdy, gdy jest pełnia, lato i kawę z fusami. nie jestem ładna, ani modna. noszę rozciągnięte swetry, pozasezonowe ubrania z przeceny, nie jestem "trendy" ani na "topie". wiem, że mnie NIE LUBICIE, uważacie za sfrustrowaną wariatkę. ale ja JESTEM, wciąż, nadal, jeszcze. wbrew i mimo wszystko to znów nadaję ta sama JA - pstrokatawmilosci

Kiedyś stanę przed tobą i uśmiechnę się lekko  ty podniesiesz głowę a ja spokojnie podniosą dłoń i kciukiem przejadę po twoim policzku  wtedy ty się zarumienisz. Wezmę cie w ramiona  będę szeptał ci do ucha jak bardzo cię kocham  że już nigdy cię nie zostawię. Mam nadzieję  że wtedy uwierzysz we mnie...w nas  w moją miłość  naszą miłość. Ja będę wtedy wreszcie spokojny. Znowu będę spokojny i taki jak dawniej. Kiedy się rozluźnisz ja znowu spojrzę w twoje oczy i pochylę się powoli  złożę delikatny lecz długi pocałunek  to on będzie początkiem spełniania moich marzeń. Uniosę nasze splecione dłonie i uśmiechnę się tak żebyś poczuła to na swoich ustach. Mam nadzieję  że będziesz szczęśliwa...

zlodziejczasuiniewczasu dodano: 4 luty 2012

Kiedyś stanę przed tobą i uśmiechnę się lekko, ty podniesiesz głowę a ja spokojnie podniosą dłoń i kciukiem przejadę po twoim policzku, wtedy ty się zarumienisz. Wezmę cie w ramiona, będę szeptał ci do ucha jak bardzo cię kocham, że już nigdy cię nie zostawię. Mam nadzieję, że wtedy uwierzysz we mnie...w nas, w moją miłość, naszą miłość. Ja będę wtedy wreszcie spokojny. Znowu będę spokojny i taki jak dawniej. Kiedy się rozluźnisz ja znowu spojrzę w twoje oczy i pochylę się powoli, złożę delikatny lecz długi pocałunek, to on będzie początkiem spełniania moich marzeń. Uniosę nasze splecione dłonie i uśmiechnę się tak żebyś poczuła to na swoich ustach. Mam nadzieję, że będziesz szczęśliwa...

Usiadł na krześle pośrodku ciemnego pomieszczenia  w jego prawej dłoni butelka wódki a w lewej sznur. Już czas   pomyślał. Uśmiechnął się w ciemności chociaż nikt nie mógł tego zobaczyć. Wiedział  że to wszystko niedługo się skończy  że kiedy się zabije to trafi do piekła i będzie takie cierpienie  że nie będzie wiedział nawet dlaczego  wszystko lepsze od kolejnego dnia bez niej. Zamknął oczy z których zaczęły lecieć łzy. Za kilkanaście minut minie dokładnie rok od jej śmierci. Ból rozerwał jego serce  rozprzestrzeniał się niczym szarańcza  zostawiając po sobie tylko spustoszenie. Z jego dłoni wypadła butelka a zaraz potem sznur. Nie potrzebował go  umarł z bólu  miłość  która dawała mu życie zabiła go  żeby mógł się z nią jeszcze zobaczyć...

zlodziejczasuiniewczasu dodano: 4 luty 2012

Usiadł na krześle pośrodku ciemnego pomieszczenia, w jego prawej dłoni butelka wódki a w lewej sznur. Już czas - pomyślał. Uśmiechnął się w ciemności chociaż nikt nie mógł tego zobaczyć. Wiedział, że to wszystko niedługo się skończy, że kiedy się zabije to trafi do piekła i będzie takie cierpienie, że nie będzie wiedział nawet dlaczego, wszystko lepsze od kolejnego dnia bez niej. Zamknął oczy z których zaczęły lecieć łzy. Za kilkanaście minut minie dokładnie rok od jej śmierci. Ból rozerwał jego serce, rozprzestrzeniał się niczym szarańcza, zostawiając po sobie tylko spustoszenie. Z jego dłoni wypadła butelka a zaraz potem sznur. Nie potrzebował go, umarł z bólu, miłość, która dawała mu życie zabiła go, żeby mógł się z nią jeszcze zobaczyć...

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć