 |
|
Żyję ot tak sobie, jak przelotny ptak ze złamanym skrzydłem. Nie mogę pofrunąć dalej.
|
|
 |
|
Jesteśmy niczym, a ciągle wmawiamy sobie, że jesteśmy kimś
|
|
 |
|
Narasta we mnie coś co wybucha w zaskakujący sposób.
|
|
 |
|
Możliwe, że wszystko kręci się wokół pieniądza i dupy, ale nie chcę takiego życia.
|
|
 |
|
Jak nie dać się sobie, jak walczyć ze sobą, co w sobie zabić, by inne żyło?
|
|
 |
|
Ile może być krzyku w milczeniu?
|
|
 |
|
Dziwne to wszystko. A może to ja się zmieniłam.
|
|
 |
|
Czuję, że zaczynam nienawidzić. Nienawidzić siebie
|
|
 |
|
Tysiące nieprzewidzianych eksplozji o różnej sile.
|
|
 |
|
To powtarza się tak często
|
|
 |
|
jestem gotowa grać o wszystko.
|
|
|
|