 |
|
To był ostatni dzień. Ale był najpiękniejszym ze wszystkich. Formalnie byli przyjaciółmi.
Lecz istniało coś czego ani on, ani ona, a nawet sam Bóg nie wiedzieli.
Ich serca się kochały, a dusze stanowiły jedność.
Pamiętała każda chwilę. Każdy jego choćby najdrobniejszy ruch.
|
|
 |
|
Nie wiązałam z nim jakiś szczególnych nadzieji. Wiedziałam, że mamy inny charakter, sposób spędzania wolnego czasu, inne zdanie w wielu sprawach.Jednak gdzieś na dnie serca zabolało jak odszedł. Spędzałam z nim sporo czasu, chyba nawet przyzwyczaiłam się do jego obecności w swoim życiu, wiele się od Niego nauczyłam - tych złych i dobrych rzeczy. Dziś jest mi smutno bo już nigdy nie napijemy się razem kawy, nie pójdziemy rozrabiać do parku i nie spiszą nas strażaki za spozywanie alkoholu w miejscu publicznym. Czasami mi go brakuje, tak po prostu.
|
|
 |
|
- zakochałaś się .
- nie!
- chcesz widzieć go po przebudzeniu ?
- tak .
- chcesz go widzieć 10 minut po rozstaniu ?
- tak .
- chcesz mu pokazać swoje zdjęcia z przedszkola ?
- nie ! no może z podstawówki ...
- zakochałaś się .
|
|
 |
|
Zauważ mnie i weź moją rękę .
|
|
 |
|
A gdzie jest, kur_wa, sens życia, że tak filozoficznie zapytam ?
|
|
 |
|
don’t make me think about his smile.
|
|
 |
|
Chodz kochanie. To tylko gra. Pamietasz?
|
|
 |
|
teoretycznie miała na niego wyjebane , ale praktycznie przygryzała wargi gdy ktoś wypowiedział jego imię .
|
|
 |
|
jest mnóstwo ludzi na świecie, którzy powiedzą ci, że nie możesz. a ty musisz po prostu odwrócić się i powiedzieć: no to patrz..!
|
|
 |
|
zanurzyłam się w ciepłej kąpieli i zaczęłam rozważać samobójstwo przez utopienie.
potem jednak przypomniałam sobie o resztkach ciasta czekoladowego w lodówce
i wynurzyłam się, nabierając powietrza w płuca.
- dla niektórych rzeczy warto żyć.
|
|
 |
|
i będę szczęśliwa! choćbym to miała sobie kur** narysować!
|
|
 |
|
Uważała Go za ideał, mimo że ideały nie istnieją.
Dopiero po cierpieniu jakie jej sprawił zauważyła że jest bezuczuciową świnią.
|
|
|
|