 |
|
Daj mi rękę, dam ci serce, bo nie mam nic poza tym.
|
|
 |
|
Odebrałaś mi siebie zapomniałaś wziąć wspomnień.Wtedy czułem twój oddech jakbyś była koło mnie
|
|
 |
|
i te zajebiste melanże, w chuj wrażen, rozpierdol w bani, wszyscy zjarani ./trzymajfason
|
|
 |
|
Jest adres, domówka, jest sobota,jest wbitka, jest wkrętka, jest ochota. Jest to na co czekam każdego tygodnia,rozkręcimy tą bibę, czuję to od środka
|
|
 |
|
Mam 5 gram zioła,w płucach smoła ,w oczach czerwień -pale sobie cygaro w przerwie
|
|
 |
|
Rób to, co Cię uszczęśliwia, bądź z Kimś, kto sprawia że się uśmiechasz, śmiej się tyle, ile oddychasz i kochaj tak długo jak żyjesz.
|
|
 |
|
żeby właśnie we mnie widział szczęście i sens życia.
|
|
 |
|
moment, w którym wszyscy zaczną nazywać Go po prostu kolejnym frajerem nie zasługującym na osobę taką jak Ty. ten okres, w którym każdy wyciąga Cię na piwo, mimo, że nie jesteś teraz duszą towarzystwa. czas, w którym, głęboko wzdychając, zawieszasz się na każdym możliwym punkcie swojego pokoju. chwile, kiedy chcesz płakać, wiesz, że Ci to pomoże, ale brakuje Ci łez i jesteś zmuszona dusić to w sobie. sytuacja, w której niegdyś Nim po brzegi wypełnione dnie starasz się zająć czymkolwiek. codziennie musisz sama sobie powtarzać, że jesteś silna, że dasz radę, że co nie zabije to wzmocni. łudzisz się, że następnym razem nie dopuścisz do tak silnego zaangażowania, nie zaufasz zbyt wcześnie. jesteś wypompowana z uczuć i teraz żyjesz z dnia na dzień, szukając jakiejś motywacji, konkretnego celu. znasz te uczucia? znasz te etapy powolnego pękania serca? dziś ja to przeżywam. w dwóch słowach - kompletne dno.
|
|
 |
|
Mistrzyni niezdecydowania, nieambitności i pieprzenia sobie przyszłości, miło mi.
|
|
 |
|
czasem usiądę w pustym pokoju, włączę dobrą muzykę, zapalę świeczki, a wszystko to tylko po to, aby zacząć płakać. czasem lepiej wypłakać to, co boli.. nie raz, nie dwa, nie tysiąc a nawet milion. ważne żeby przeszło.
|
|
 |
|
To co było między nami skończyło się. To co było nasze.
Nie nazywam tego miłością. W miłość nie wierzymy.
Byłeś Ty i byłam ja. Były noce i dnie. Szepty i spojrzenia.
Tak, kochałam Cię całą sobą.
Tak, pozwoliłam Ci zranić mnie.
|
|
|
|