 |
|
użył formy Jesteś, nie Byłaś.
była tak ucieszona tym faktem, że nie zdawała sobie sprawy z tego
czego tak naprawdę dotyczyła ich rozmowa..
|
|
 |
|
Podobno miłość nie odchodzi, ani nie zmienia właściciela. Miłość czasem usypia. Ale się budzi. Zawsze.
|
|
 |
|
Czasami zastanawiam się, czy myślisz jeszcze o mnie spoglądając w jej oczy.
|
|
 |
|
I nagle zrozumiałam, jak trudno mi oddychać, gdy nie dzielimy się powietrzem.
|
|
 |
|
- hahah. zajebista jesteś. - no wiem. Aż ci zazdroszczę, że mnie znasz.
|
|
 |
|
Najgorzej jest jak nie możesz sobie z czymś poradzić, a nie potrafisz się nikomu zwierzyć, bo boisz się wyśmiania lub ignorancji. Zamykasz się wtedy w sobie, osuszasz łzy i ze sztucznym uśmiechem na twarzy mówisz, że nic się nie stało.
|
|
 |
|
Rozmawiałam z przyjaciółkami siedząc na ławce przed klasą. Nerwowo pocierałam ręce i sztucznie się usmiechałam udając że interesuje mnie to co mówią. - Co sie stało? - spytała w pewnym momencie jedna z nich - spojrzałam na nią smutno , po czym śledziłam wzrokiem jego idącego z kolegami. - To było tylko przelotnie, będzie dobrze , nie przejmuj się , a z resztą zasługujesz na kogoś lepszego - powiedziała wiedząc o co mi chodzi i przytuliła, Może ma racje i to tylko zauroczenie?
|
|
 |
|
Podbiegła do mnie koleżanka- Zaprosił mnie na bal - wykrzyknęła uśmiechnięta rzucając się mi na szyję - Tak kto? - spytałam. - No Szymon! - To świetnie - powiedziałam ze sztucznym usmiechem , czułam jak serce mi pęka. / real.
|
|
 |
|
- Nie kocham cię - powiedział - i vice versa - uśmiechnęła się a serce jej pękało. Miała to wyćwiczone.
|
|
 |
|
Czy jeszcze nie dałam Ci do zrozumienia że to mnie nie obchodzi? A tym bardziej ty mnie nie obchodzisz.
|
|
|
|