 |
|
Tak, jestem kobietą.....Popycham drzwi, chociaż jest wyraźnie napisane ciągnąć. Śmieję się jeszcze bardziej, kiedy próbuję wytłumaczyć dlaczego się śmieję. Wchodzę do pokoju po to, by zapomnieć co miałam tam zrobić. Ukrywam swój ból przed tymi, których kocham. Mówię "To długa historia" gdy nie chcę wyjaśniać tego, czego nie chcę. Płaczę częściej niż myślisz. Dbam o ludzi, którym na mnie nie zależy. Jestem silna, dlatego że muszę, a nie chcę. Słucham Cię , nawet jeśli Ty nie słuchasz mnie. ZAWSZE pomaga, gdy mnie przytulasz....Tak, jestem kobietą!//
|
|
 |
|
ostatnim razem kiedy przyjechałeś, nawet się nie widzieliśmy. nie wiedziałam nawet kiedy wyjechałeś, bo pierwszy raz, siedząc w pociągu, nie pisałeś do mnie, że nie chcesz tam siedzieć. nie rozmawialiśmy prawie od tygodnia.. co się dzieje? / pindool
|
|
 |
|
tego wieczoru, kiedy potrzebowałam, żeby mnie ktoś po prostu przytulił, nic więcej, po prostu przytulił i nic nie mówił, nikogo przy mnie nie było. wyjątkowo w moim pokoju panowała niesamowita pustka. wytłumaczcie mi, czemu tak jest.? / pindool
|
|
 |
|
nie pamiętam, czy to był pierwszy raz, kiedy powiedziałam mu, co naprawdę czuję, czego się boję. jak na to wszystko reaguję, ale cieszę się, że to zrobiłam. po prostu musiałam. / pindool
|
|
 |
|
mimo tego, że wiem, że nic poważnego się nie stanie, czuję się okropnie. boję się tego, że coś może być nie tak jak powinno. / pindool
|
|
 |
|
Pamiętam jak po raz pierwszy po mnie przyszedł.Jak w pospiechu o mało co bym nie spadłam ze schodów potykając sie o własne nogi.Pamiętam jak próbował ukryć swój śmiech mówiąc,żebym się nie śpieszyła,że poczeka tyle ile będzie trzeba.Tak słodko się wtedy uśmiechał.Ale wtedy nie zauważałam tego uśmiechu.Pamiętam jak na każdym spotkaniu robiłam z siebie kompletną kretynkę.Jak potykałam się na prostej drodze,jak wpadałam na przechodnów i w kałużę,czy jak ganiałam za swoim psem,który urwał mi sie ze smyczy.Pamiętam wszystko,tak jakby to wydarzyło się wczoraj,a nie rok temu.Tęsknie za tamtymi czasami,za wspólnymi chwilami.Za jego uśmiechem,którym zarażał wszystkich,za spojrzeniem,które za każdym razem mnie onieśmielało,za dotykiem,który koił mój ból lepiej aniżeli najlepsze lekarstwo.Tęsknie za nim całym wylewając łzy,że dałam mu tak po prostu odejść..Że piwerw go tylko lubiłam,a w chwili,gdy odszedł...Pokochałam.. || pozorna
|
|
 |
|
Nie chcę już chwilowego szczęścia, wiem co znaczy zaczynać wszystko od zera.
|
|
 |
|
Że niby płacz jest dla mięczaków? Chuja prawda, jeżeli twierdzisz,że nigdy w życiu nie płakałeś, to jesteś gówno wart.
|
|
 |
|
Zapomniałam już jakie to uczucie, kiedy nie czuję się ciągle rozczarowana wszystkim.
|
|
 |
|
niech noc trwa, niech nie wstaje dzień.
|
|
 |
|
albo on, albo kurwa zakon.
|
|
|
|