 |
|
Oddychaj tlenem a nie wspomnieniami.
|
|
 |
|
Przyjaźnie z podstawówki, wiadomo nigdy nie trwają wiecznie, ale gdy już w późniejszych latach naszego życia, ważna dla nas osoba zaczyna nas totalnie olewać, mówiąc, że wszystko jest w porządku mamy z tym trochę kłopotu.
|
|
 |
|
Boże,
ludzie proszą Cię o pokój, a dostają wojny,
proszą o zdrowie, umierają
chcesz abyśmy kochali wrogów, a z trudem
przychodzi Nam kochanie samych siebie
|
|
 |
|
Nie umiem patrzeć tym samym wzrokiem na dwie osoby.
To nie był człowiek! To istny kawał mięsa przy kości, który udawał, że ma duszę, a miał zaledwie żołądek...
|
|
 |
|
Nie ma ideałów, tak jak nie ma lata, bez sandałów, tak jak nie ma róży bez kolca i dnia bez końca.
|
|
 |
|
może to my jesteśmy źli, nie świat, nie Bóg
|
|
 |
|
Bo tak to w życiu bywa, że ludzie przychodzą i odchodzą, mydląc oczy, że ważni jesteśmy, że nasze zdanie ma znaczenie, że to, że tamto, że sramto. A potem pyk i już ich nie ma.
|
|
 |
|
Bo tak to w życiu bywa, że ludzie przychodzą i odchodzą, mydląc oczy, że ważni jesteśmy, że nasze zdanie ma znaczenie, że to, że tamto, że sramto. A potem pyk i już ich nie ma.
|
|
 |
|
Człowiek jest podły i do wszystkiego się przyzwyczaja.
|
|
 |
|
Słuchaj. Najważniejsze w życiu jest, żeby od czasu do czasu, nie za często, ale od czasu do czasu bywać szczęśliwym.
|
|
 |
|
jeśli kiedykolwiek za mną zatęsknisz, to pamiętaj, że nie uciekłam, to Ty pozwoliłeś mi odejść.
|
|
 |
|
'wyjdź' - napisał mi smsa. narzuciłam na siebie bluzę i wyszłam przed dom. stał z kumplem kompletnie pijany. - sorry, że takiego go przywlokłem ale nie dawał mi spokoju. - oznajmił jego kolega i żeby nam nie przeszkadzać odszedł spory kawałek. - kochanie. - wybełkotał. - nieźle się najebałeś. - rzuciłam wkładając ręce do kieszeni. - cicho, co się drzesz? kocham cię wiesz? - podniósł z deka głos. - powiedz mi to jak będziesz trzeźwy. - syknęłam odwracając się i chcąc wrócić do domu. - gdzie Julio idziesz? Romeo przyszedł a ty masz go w dupie. - wybełkotał. - idę do domu i zrzucę ci z okna warkocz skarbie. - zażartowałam i weszłam do środka. po chwili dostałam smsa 'wyginaj się tam, ile mam czekać na tego warkocza?' taki idiota a taki kochany
|
|
|
|