 |
|
Żegnam się z Twoim cieniem...
|
|
 |
|
Jestem rozdarta pomiędzy 'nie potrzebuję nikogo' a 'hej, proszę, zakochaj się we mnie'..
|
|
 |
|
"Wielu ludzi płacze wieczorami, intensywnie myśląc o tym, co ich boli, co nie pozwala zasnąć."
|
|
 |
|
Mam dosyć Ciebie i Twoich kłamstw, przykro mi, ale już przepadł nasz czas.
|
|
 |
|
"Tak mijają dni bez Ciebie, każdy z nich jest taki sam, tęsknie już ostatni raz."
|
|
 |
|
dam ci uczucie, dlaczego nie chcesz wziąć?
|
|
 |
|
a skończyło się jak zwykle, pierdolone fatum
|
|
 |
|
patrz, to jest jak powolne umieranie, wypluj mnie już, niech się stanie!
|
|
 |
|
Mów, jeśli trzeba Ci znów kolejnych słów, tak łatwo wychodzą Ci z ust..
Ja daję swoje, że wbijają się w mózg, jak w serce nóż, i cóż, że boli, Ty je wypluwasz jak kurz.
i jest za późno, razem nie sięgamy do chmur, nie mogę latać, już nie trzeba mi piór. Tylko w dół.
i nieważne, że oddałbym tyle, żeby Cię dotknąć. Na końcu i na początku jest samotność.
|
|
 |
|
nie mogę wybaczyć sobie, że to robię zakochany w tobie
|
|
 |
|
czarnej rozpaczy samo dno
|
|
 |
|
Dziadku ostatni pobyt Twój
Tu na ziemi dziś był
Ciałem odszedłeś
Lecz duchem nadal Byłeś
Ten sam „Ty”
Pamiętam jeszcze Twój uśmiech
Gdy opłatkiem się z Tobą dzieliłam
Gdy objąłeś mnie mocno
Bym dała Ci całusa mówiłeś
Bym się nie smuciła
Życzyłam Ci zdrowia
To przede wszystkim
Byśmy się spotkali za rok
Byśmy znów byli sobie bliscy
Jednak Bóg inną mapę
Dla Ciebie przyszykował
Tak nagle
Tak niespodziewanie
W ostatnią podróż
Przyszło nam Cię wyszykować
I już odchodzisz
My Ci ze łzami w oczach
Ale machamy…
Lecz nie będę już płakać
Kiedyś znów się spotkamy…
Tam po drugiej stronie…
|
|
|
|