 |
|
"Ile jeszcze błędów? Ile dróg i zakrętów? Ile czasu byś mógł odnaleźć swój ogień? Ile sentymentów? Ile dobrych momentów? Proszę, chodź poukładaj mi w głowie"
|
|
 |
|
"Los trzyma nas w ramionach, dusi jak szmaty. Nie zwracaj się do Boga, On tylko patrzy"
|
|
 |
|
` Jakbym wiedział gdzie jesteś bym pewnie podszedł zaraz.
A tak nie dzwonisz, nie piszesz, po mieście błądzę sam jak palec.
|
|
 |
|
Moim największym marzeniem jest możliwość zasypiania przy Tobie i budzenia się, widząc Twoje rozłożone ciało na śnieżnej pościeli obok mnie, już zawsze,codziennie, móc wpatrywać się w Ciebie bez opamiętania i głaskać zapamiętany zapach skóry. Budzić się nawet w nocy kilka razy, aby sprawdzać czy jesteś i czuwać nad Tobą, robić sobie śniadania do łóżka, łaskotać się nad ranem i budzić sąsiadów nieopanowanym śmiechem szczęścia, kochać się nocą najprawdziwszą miłością, udowadniać sobie na każdym kroku, że to jest naprawdę to, czego szukaliśmy i odnaleźliśmy w swoich sercach, łapać Cię za dłoń,kiedy się boję i wtulać się w Ciebie gdy coś mnie boli. Wspierać się a w kłótniach trzaskać drzwiami, by zaraz wrócić i całować się namiętnie rozrzucając wszystkie ciuchy po całym mieszkaniu. [ longing_kills ]
|
|
 |
|
"..nie umiem przystosować się do wad na tym świecie
łzy, stres, problemy, wiesz, że chciałem inaczej
nie chcę być powodem, dla którego znowu płaczesz.."
|
|
 |
|
"Dopiero po czasie dostrzegam jaka jesteś piękna,
lecz człowiek szybko zapomina dobre chwile a pamięta o błędach,
teraz oddał bym wiele żeby móc cofnąć czas,
jednak wiem to ze promyk nadziei dla mnie w twoim sercu już niestety zgasł "
|
|
 |
|
"...dlaczego kochamy się tylko w snach?" /arbuzowaszminka
|
|
 |
|
zapomniałam. czuję się wolna i szczęśliwa. wcale Cię nie potrzebuję. potrzebuję kogoś kto oddałby mi całe swoje serce. /arbuzowaszminka
|
|
 |
|
gdyby nie tę parę pompek i brzuszków które wytrwale tak robię co dzień, wciąż bym leżał w łóżku !
|
|
 |
|
' To ja i alter ego atakujemy słowami
To gra w chowanego, żonglujemy rymami '
|
|
 |
|
Szłam ulicą, wiatr rozwiewał poły mojego swetra. Próbowałam się nim owinąć ciaśniej, ale w końcu dałam za wygraną i pozwoliłam, by wirował wraz z powietrzem. Chciałam tak jak on wyrwać się i odlecieć gdzieś daleko. Czułam się nikim w tym wielkim świecie, kolejnym nic nie znaczącym istnieniem, które nie umie się cieszyć z każdego daru zsyłanego z nieba. Zamiast tego woli przeklinać zły los, płakać w poduszkę, pogrążać w rozpaczy. Nie każdy odpowiednio przystosował się do życia, niektórzy po prostu nigdy nie pasowali do tego świata, gdzie każde cierpienie jest jak ciężar na plecach, który przygniata do ziemi i nie pozwala oddychać. Przeszłam przez drogę nawet nie patrząc, czy coś jedzie. Było mi to obojętne. Dawno temu przestałam wierzyć, że gdzieś za rogiem czeka mnie szczęście. Zmierzałam donikąd. [ dustinthewind ]
|
|
 |
|
Czujesz? Pierdol co mówią inni, uważaj na tych co wchodzą Ci w dupę jak stringi !!/what_the_fuck111
|
|
|
|