 |
|
Jak sam powiedziałeś teraz zajmujesz sie swoimi sprawami . Ja nie chce marnować twojego cennego czasu swoją osobą.
|
|
 |
|
i myślisz, że jak spojrzysz na mnie trochę inaczej to ja zaraz polecę do Ciebie. To myśl tak dalej........i na tym koniec
|
|
 |
|
...oni mnie nie lubią. Nie szkodzi. Kiedyś spotkam kogoś, kto będzie mnie lubił, nawet gdy nie będę się o to starać. Gdy ktoś cię lubi, bo się starasz, to nie lubi cię takiej, jaką jesteś. Lubi nieprawdę o tobie...
|
|
 |
|
Sensem wiary jest bezgraniczna ufność, a sensem wiedzy są dowody. Wiara jest tam, gdzie nie ma dowodów.
|
|
 |
|
Niektórzy myślą, że cierpiąc człowiek staje się lepszy, ale najczęściej bywa odwrotnie. Zdarza się wprawdzie, że cierpiąc, dochodzi się do rozumu, lecz rozum, Ave, nie należy do kategorii moralnych.
|
|
 |
|
Wiedza jest wtedy, gdy o czymś nie tylko wiesz, lecz możesz to zobaczyć, opisać, zdefiniować, a nawet dotknąć. A wiara, gdy nie widzisz, nie zobaczysz, nie dotkniesz, a mimo to jesteś pewien, że jest.
|
|
 |
|
Cierpienie należy do życia. Jeśli cierpisz, znaczy, że żyjesz. Pogódź się z tym mała dziewczynko.
|
|
 |
|
Gdy strach w ludziach maleje, maleje też ich wiara.
|
|
 |
|
Anioły nie muszą widzieć, aby wiedzieć, w przeciwieństwie do ludzi, którzy nawet widząc – nie wiedzą.
|
|
 |
|
"Połączyć rozum z porywami serca, pracowitość z umiejętnością wypoczynku, radość z znajomością jego surowych praw, odwagę z rozwagą"
|
|
 |
|
"..Królowa czy zwykła kobieta - rodzą się tylko jeden raz i jeden raz umierają.... ...To, co pośrodku, jest najprzyjemniejsze..."
|
|
 |
|
Ona wciąż jest dzieckiem, które wierzy, że anielska opieka
to przeprowadzanie maluczkich i bezbronnych przez kładki nad przepaściami. Dopiero
zaczyna pojmować, że Anioł musi niekiedy wybrać przedwczesny koniec życia lub sprawić
ból swojej podopiecznej Istocie. Ona jeszcze nie wie, że droga ku zrozumieniu lub szczęściu
wiedzie czasem poprzez cierpienie. Sądziła, że bycie Aniołem to jedynie czysta radość
płynąca z udzielania pomocy, a tymczasem Anioły dźwigają zarówno wspaniałość, jak i
nędzę ziemskiego świata, jego Dobro i Zło, wielkość i miernotę. Chwile czystej, prawdziwej
radości są bardzo rzadkie, i w tym Aniołowie podobni są ludziom. Ona zaczyna tego
doświadczać. Traci szczęśliwe dzieciństwo, w którym jedynym zmartwieniem był ból
chorego ciała. Poznaje inny ból. Dojrzewa do życia, które, być może, będę mógł jej zwrócić.
Tak, będzie żyć, choć wypłacze wiele łez. A mimo to warto żyć…”
|
|
|
|