 |
czy prawdą jest Twoje słowo każde? jaką jutro przyjdzie iść nam drogą?
|
|
 |
każdy Twój gest, każdy Twój ruch, najmniejsze drgnięcie, mam teraz przed oczami jakby to było w tym momencie
|
|
 |
ja żegnam Cię dziś, biorąc na siebie wszystko, już dłużej nie będzie mnie blisko.
|
|
 |
nie musisz słuchać słów, czytaj z moich ust, dobrze jest mieć do kogo wyciągnąć rękę, a oczy mieć szeroko zamknięte
|
|
 |
na końcu podróży nikt na mnie nie czeka, nazajutrz mróz pustego łóżka, cisza wokół i wódka, która nadal parzy w usta
|
|
 |
myślę o Tobie i jakoś nie mogę przestać, cały mój świat w Twojej osobie się streszcza
|
|
 |
Ty jesteś mój narkotyk, lecz raczej ciężki
|
|
 |
bez Ciebie wszystko było dla mnie tak nieważne..
|
|
 |
powietrze ma chemiczny smak, leczę strach oddechem z Twoich ust, zaciągam się kolejny raz, i trzymam tak w płucach zapach Twój, i boję się każdego dnia, że pęknie nam pod nogami lód, i co po drodze czeka nas? nie chcę myśleć już.
|
|
 |
serce bije coraz mocniej, kiedy znowu na swym karku czuć Twój delikatny oddech, tak swobodnie jak przy Tobie jeszcze nigdy się nie czułam, chcę wyrazić to tak bardzo, jednak chyba wciąż nie umiem
|
|
 |
nie opiszę Ci słowami i nie ujmę w paru wersach czegoś co jest bez granic..
|
|
|
|