głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika majunka454

kocham twoje wpisy. teksty xmartynaaax dodał komentarz: kocham twoje wpisy. do wpisu 11 maja 2011
11:11 :     Kocham Cię

xmartynaaax dodano: 11 maja 2011

11:11 : * / Kocham Cię

oni tacy są. teksty xmartynaaax dodał komentarz: oni tacy są. do wpisu 11 maja 2011
coraz częściej o nim myślę  coraz częściej brakuje mi jego zapachu  widoku błękitnych tęczówek  częściej mógłby wysyłać smsy  częściej moglibyśmy się spotykać  częściej mógłby mi dawać swoją bluzę  częściej mógłby mnie przytulać czy całować  częściej mógłby być  coraz częściej czuję jego brak i tęsknotę. tak  uzależniłam się od niego i wcale nie jest mi z tym dobrze.   grozisz mi xd

xmartynaaax dodano: 11 maja 2011

coraz częściej o nim myślę, coraz częściej brakuje mi jego zapachu, widoku błękitnych tęczówek, częściej mógłby wysyłać smsy, częściej moglibyśmy się spotykać, częściej mógłby mi dawać swoją bluzę, częściej mógłby mnie przytulać czy całować, częściej mógłby być, coraz częściej czuję jego brak i tęsknotę. tak, uzależniłam się od niego i wcale nie jest mi z tym dobrze. / grozisz_mi_xd
Autor cytatu: grozisz_mi_xd

i teksty xmartynaaax dodał komentarz: i do wpisu 11 maja 2011
siedziałam na łóżku wpatrując się w ścianę  kiedy otworzyły się drzwi w których stał on. nie zwracając na niego uwagi wróciłam do poprzedniego zajęcia. usiadł koło mnie i milczał.   po co tu przylazłeś ?   zapytałam go.   chciałem cię przeprosić  wiem głupio wyszło  nie chciałem  kocham cię  jesteś dla mnie najważniejsza  przepraszam.   tłumaczył się. wstałam z łóżka po czym podeszłam do okna i oparłam się rękami o parapet.   powiedz coś.   poprosił. milczałam wpatrując się w przechodzących ulicą ludzi. stałam tak w milczeniu przez dziesięć minut  kiedy wyszedł z pokoju bez słowa  moje policzki zalały łzy. kocham go ale niech trochę on się postara.   grozisz mi xd

xmartynaaax dodano: 11 maja 2011

siedziałam na łóżku wpatrując się w ścianę, kiedy otworzyły się drzwi w których stał on. nie zwracając na niego uwagi wróciłam do poprzedniego zajęcia. usiadł koło mnie i milczał. - po co tu przylazłeś ? - zapytałam go. - chciałem cię przeprosić, wiem głupio wyszło, nie chciałem, kocham cię, jesteś dla mnie najważniejsza, przepraszam. - tłumaczył się. wstałam z łóżka po czym podeszłam do okna i oparłam się rękami o parapet. - powiedz coś. - poprosił. milczałam wpatrując się w przechodzących ulicą ludzi. stałam tak w milczeniu przez dziesięć minut, kiedy wyszedł z pokoju bez słowa, moje policzki zalały łzy. kocham go ale niech trochę on się postara. / grozisz_mi_xd
Autor cytatu: grozisz_mi_xd

weszłam do kuchni żeby wyłączyć radio które mi tak cholernie działało na nerwy. kiedy trzymałam już rękę na przycisku zorientowałam się że leci nasza piosenka  oparłam się o szafkę a w mojej głowie przelatywało tysiące myśli  napisać  nie napisać  on powinien pierwszy  to ja jestem winna  nie to jego wina. w końcu po chwili wyciągłam z kieszeni telefon  w momencie kiedy wybrałam jego numer przyszedł mi sms  wyszłam z kontaktów i zauważyłam napis na wyświetlaczu ' mój x3 przysyła wiadomość' zaśmiałam się cicho po czym odczytałam wiadomość 'mała no  nie gniewaj się już.. kocham cię. ' po jakiejś godzinie już chodziliśmy w objęciach po mieście. wiadomo było  że to się tak skończy.   grozisz mi xd

xmartynaaax dodano: 11 maja 2011

weszłam do kuchni żeby wyłączyć radio które mi tak cholernie działało na nerwy. kiedy trzymałam już rękę na przycisku zorientowałam się że leci nasza piosenka, oparłam się o szafkę a w mojej głowie przelatywało tysiące myśli, napisać, nie napisać, on powinien pierwszy, to ja jestem winna, nie to jego wina. w końcu po chwili wyciągłam z kieszeni telefon, w momencie kiedy wybrałam jego numer przyszedł mi sms, wyszłam z kontaktów i zauważyłam napis na wyświetlaczu ' mój x3 przysyła wiadomość' zaśmiałam się cicho po czym odczytałam wiadomość 'mała no, nie gniewaj się już.. kocham cię. ' po jakiejś godzinie już chodziliśmy w objęciach po mieście. wiadomo było, że to się tak skończy. / grozisz_mi_xd
Autor cytatu: grozisz_mi_xd

siedzieliśmy na ławce w parku.   coś ci opowiem.   rzuciłam szczerząc zęby.   o nie  wiesz ? późno już jest  chodźmy już.   próbował się wymigać. nie dałam za wygraną  zmusiłam go do siedzenia i słuchania.   czy ty musisz tak dużo mówić ?   zapytał jak zawsze kiedy zaczynałam coś opowiadać. mówiłam coś ciągle tak szybko  że w jego oczach mogłam dostrzec znaki zapytania. kręcił głową szukając jakiegoś zajęcia. nagle w pewnym momencie przerwał mi długim pocałunkiem podczas którego czułam jego nieziemski uśmiech.   grozisz mi xd

xmartynaaax dodano: 11 maja 2011

siedzieliśmy na ławce w parku. - coś ci opowiem. - rzuciłam szczerząc zęby. - o nie, wiesz ? późno już jest, chodźmy już. - próbował się wymigać. nie dałam za wygraną, zmusiłam go do siedzenia i słuchania. - czy ty musisz tak dużo mówić ? - zapytał jak zawsze kiedy zaczynałam coś opowiadać. mówiłam coś ciągle tak szybko, że w jego oczach mogłam dostrzec znaki zapytania. kręcił głową szukając jakiegoś zajęcia. nagle w pewnym momencie przerwał mi długim pocałunkiem podczas którego czułam jego nieziemski uśmiech. / grozisz_mi_xd
Autor cytatu: grozisz_mi_xd

stali w deszczu patrząc sobie w oczy.   co teraz z nami będzie?   zapytała go a łza spłynęła jej po mokrym policzku.   to chyba koniec.   odparł trzęsącym się głosem. przytuliła się do niego najmocniej jak tylko potrafiła.   pamiętaj  że cię kocham.   szepnęła mu do ucha i odeszła. rozległ się pisk opon kiedy się odwróciła zobaczyła jego leżącego na środku drogi całego zakrwawionego. piszczała i krzyczała  cała mokra od deszczu usiadła na chodniku  wyjęła żyletkę z kieszeni i wolnym ruchem przejechała nią po żyłach. obydwoje odeszli z miłości do siebie.   grozisz mi xd

xmartynaaax dodano: 11 maja 2011

stali w deszczu patrząc sobie w oczy. - co teraz z nami będzie? - zapytała go a łza spłynęła jej po mokrym policzku. - to chyba koniec. - odparł trzęsącym się głosem. przytuliła się do niego najmocniej jak tylko potrafiła. - pamiętaj, że cię kocham. - szepnęła mu do ucha i odeszła. rozległ się pisk opon kiedy się odwróciła zobaczyła jego leżącego na środku drogi całego zakrwawionego. piszczała i krzyczała, cała mokra od deszczu usiadła na chodniku, wyjęła żyletkę z kieszeni i wolnym ruchem przejechała nią po żyłach. obydwoje odeszli z miłości do siebie. / grozisz_mi_xd
Autor cytatu: grozisz_mi_xd

wyszła na spacer  szła przez osiedle w słuchawkach leciał Paluch  jej kręcone włosy rozwiewał wiatr na wszystkie strony  patrzyła w niebo uśmiechając się do gwiazd  ostatnio uśmiech jej nie schodził z twarzy  pierwszy raz od ich rozstania mogła powiedzieć że jest szczęśliwa. znad przeciwka szły dwie osoby  od razu w oczy rzuciły jej się czarne nike  szedł on. podszedł do niej patrząc jej w oczy  nie wiedziała co ma robić  nachylił się nad nią i delikatnie musnął jej wargi po czym odszedł zostawiając tylko zapach perfum .   grozisz mi xd

xmartynaaax dodano: 11 maja 2011

wyszła na spacer, szła przez osiedle w słuchawkach leciał Paluch, jej kręcone włosy rozwiewał wiatr na wszystkie strony, patrzyła w niebo uśmiechając się do gwiazd, ostatnio uśmiech jej nie schodził z twarzy, pierwszy raz od ich rozstania mogła powiedzieć że jest szczęśliwa. znad przeciwka szły dwie osoby, od razu w oczy rzuciły jej się czarne nike, szedł on. podszedł do niej patrząc jej w oczy, nie wiedziała co ma robić, nachylił się nad nią i delikatnie musnął jej wargi po czym odszedł zostawiając tylko zapach perfum . / grozisz_mi_xd
Autor cytatu: grozisz_mi_xd

stałam nad jego grobem wpatrzona w jego zdjęcie  jak zawsze uśmiechnięty  z potarganymi włosami i cholernie błękitnymi tęczówkami. zamknęłam oczy a po moich policzkach ciurkiem polały się czarne łzy. 'ziomuś  ile ja bym dała żebyś tu z nami był  bez ciebie jest wszystko bez sensu  to nie to samo co kiedyś' powiedziałam po cichu zakrywając dłońmi twarz. wtedy ktoś złapał mnie za ramię  kiedy się odwróciłam zobaczyłam jego mamę z zaszklonymi oczami  objęła mnie.   dziecko  widzę jak się męczysz  ja jako jego matka pozbierałam się szybciej niż ty  pamiętaj że u nas w domu zawsze będziesz ważna  odwiedzaj nas czasami kochana.   powiedziała wpatrzona w jego zdjęcie. minął już rok a mi ciągle stoi wszystko przed oczami  jakby to było wczoraj.   	  grozisz mi xd

xmartynaaax dodano: 11 maja 2011

stałam nad jego grobem wpatrzona w jego zdjęcie, jak zawsze uśmiechnięty, z potarganymi włosami i cholernie błękitnymi tęczówkami. zamknęłam oczy a po moich policzkach ciurkiem polały się czarne łzy. 'ziomuś, ile ja bym dała żebyś tu z nami był, bez ciebie jest wszystko bez sensu, to nie to samo co kiedyś' powiedziałam po cichu zakrywając dłońmi twarz. wtedy ktoś złapał mnie za ramię, kiedy się odwróciłam zobaczyłam jego mamę z zaszklonymi oczami, objęła mnie. - dziecko, widzę jak się męczysz, ja jako jego matka pozbierałam się szybciej niż ty, pamiętaj że u nas w domu zawsze będziesz ważna, odwiedzaj nas czasami kochana. - powiedziała wpatrzona w jego zdjęcie. minął już rok a mi ciągle stoi wszystko przed oczami, jakby to było wczoraj. / grozisz_mi_xd
Autor cytatu: grozisz_mi_xd

staliśmy na chodniku koło klubu. ostro się kłóciliśmy  chyba pierwszy raz było tak grubo.   ty coś do niego czujesz  powiedz mi to kurwa i mnie nie oszukuj.   krzyczał.   przestań odpierdalać szopkę  on jest dla mnie jak brat  znamy się od dziecka i dobrze o tym wiesz że jest dla mnie ważny  kocham go kurwa jak własnego brata i nic więcej. do chuja wiesz przecież odkąd mi na tobie zależało i jak cię zajebiście kocham. nie ufasz mi.   darłam się jak kretynka. w jego oczach było widać wkurwienie  zajebistą złość i zazdrość  rzucił telefonem o chodnik  odwrócił się do mnie tyłem i stał tak przez chwilę. zaczęłam odchodzić wtedy złapał mnie za rękę i przytulił szeptając do ucha 'przepraszam'.   	  grozisz mi xd

xmartynaaax dodano: 11 maja 2011

staliśmy na chodniku koło klubu. ostro się kłóciliśmy, chyba pierwszy raz było tak grubo. - ty coś do niego czujesz, powiedz mi to kurwa i mnie nie oszukuj. - krzyczał. - przestań odpierdalać szopkę, on jest dla mnie jak brat, znamy się od dziecka i dobrze o tym wiesz że jest dla mnie ważny, kocham go kurwa jak własnego brata i nic więcej. do chuja wiesz przecież odkąd mi na tobie zależało i jak cię zajebiście kocham. nie ufasz mi. - darłam się jak kretynka. w jego oczach było widać wkurwienie, zajebistą złość i zazdrość, rzucił telefonem o chodnik, odwrócił się do mnie tyłem i stał tak przez chwilę. zaczęłam odchodzić wtedy złapał mnie za rękę i przytulił szeptając do ucha 'przepraszam'. / grozisz_mi_xd
Autor cytatu: grozisz_mi_xd

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć