 |
|
a kiedy objął mnie jak co dzień, od paru miesięcy i spytał czy coś dla niego zrobię, cynicznie się roześmiałam. - wszystko. - powiedziałam z drwiącym uśmiechem mając to za oczywiste. nachylił się, moje nozdrza wypełniły się jego zapachem, który wydawał mi się słodszy od wszystkich możliwych owoców razem wziętych w środku samego lata. - wszystko - powtórzyłam, dla pewności. - w takim razie zapomnij o mnie. - wyszeptał. odsunąwszy się, dotarło do mnie, że od dziś lato będzie najbardziej znienawidzoną przeze mnie porą roku.
|
|
 |
|
przecież szłam za przykładem jaki zawsze mi dawałeś
|
|
 |
|
chyba jestem niepotrzebna, jest mnie coraz mniej
|
|
 |
|
nienawidzę bycia miłą, bo uwielbiam budzić niechęć
|
|
 |
|
Może właśnie dlatego to tak boli . Nigdy tak naprawdę Ciebie nie miałam, a na dodatek Cię straciłam .
|
|
 |
|
nie potrafię i nie chce o nim zapomnieć
|
|
 |
|
wiesz co ? nie umiem się pogodzić z myślą ,że on nadal jest w moim sercu , że nadal do niego coś czuje. nieważne co bym robiła , to uczucie wraca.
|
|
 |
|
Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy. / Wisława Szymborska .
|
|
 |
|
i te wszystkie wspomnienia związane z tobą bombardują mój umysł , każdą myśl. doprowadzając mnie do szaleństwa.
|
|
 |
|
przy nim nawet płacz smakował jak najbardziej przesłodzone ciastko, w największej cukierni w mieście. w końcu przestałam lubić słodycze, aż nadto.
|
|
|
|