 |
za wcześnie. dziewietnascie lat to czas na motylki w brzuchu, na fruwanie trzy metry nad ziemią, na długie pocałunki i krótkie nieobecności. na dotyk rzęs na policzku i dłoń w dłoni. na niekoniecznie przemyślane decyzje, ale za to na szczęście w atomach powietrza. na radość ze spotkania i smutek przy chwilowym rozstaniu. na tęsknotę. na usta przy ustach. na szaleństwo, na urok zakochania, czasem dziecinnego, ale w tym wszystkim pięknego. najpiękniejszego.
|
|
 |
Jeden dzień może zmienić wszystko, ale czasem jedna noc zmienia jeszcze więcej.
|
|
 |
Nawet jeśli kochasz czasem musisz odpuścić by dać szczęście.
|
|
 |
http://wirujacapasja.tumblr.com
|
|
 |
Nie pozwolił mi odejść. Chodź tak bardzo tego potrzebowałam. Zapomnieć o tych strasznych chwilach i móc zacząć wszystko od nowa. Nie potrafił zrezygnować ze mnie, coś go trzymało. Nie potrafił powiedzieć ,że nie kocha. Byłam dla niego uzależnieniem. Czymś z czego się łatwo nie rezygnuje.
|
|
 |
Ten moment gdy leżymy obok siebie na łóżku po wspaniałych chwilach. Patrzy się w oczy i mówi ,że jesteś najwspanialszą kobietą na tym świecie i całuje delikatnie w wierzch dłoni tym samym zapewniając szczęście i bezpieczeństwo na resztę życia.
|
|
 |
Pomimo cierpień i trudnych chwil wyszłaś na prostą. Wszystko uśmiecha się do Ciebie. Powinnaś czuć się szczęśliwa. Pozostał przy Tobie mimo chwil zwątpienia i pojawienia się kogoś innego. Wybrał Ciebie. Stara się odbudować Twoje zaufanie każdego dnia. Jest dla Ciebie dobry. Dlaczego nie jesteś w pełni szczęśliwa? Wciąż czuje nie spełnienie. Brakuje mi części siebie którą utraciłam wraz z jego zaufaniem.
|
|
 |
Czego oczekujesz? Czego pragniesz? Co jest w głębi Twojego serca?. Jest tylko ciemność i pustka. Pustka po ukochanym który postanowił szukać szczęścia gdzie indziej i Ciemność ,która przesłania obrazy wspaniałych wspomnień.
|
|
 |
Wciąż brakuje mi odwagi, by spytać kim dla Ciebie jestem.
|
|
 |
Ciężko sobie wytłumaczyć, kolejny raz z rzędu, że nie jest się dla kogoś tak ważnym jak on dla Ciebie. Ale tym razem będzie inaczej. Tym razem dotrzymam obietnicy danej samej sobie: nie pozwolę już więcej nikomu się zbliżyć na tyle by mógł mnie skrzywdzić. Będę dla siebie dobra.
To koniec.
|
|
 |
Na jego miejscu nigdy nie wypuściłbym z rąk kobiety, która patrzy na mnie z taka pasją. Gdyby któraś tak na mnie spojrzała, odciąłbym jej nogi, by nie mogła już ode mnie uciec i kazałbym jej przysiąc, że wyrwie mi serce, jeśli kiedykolwiek zapałam uczuciem do innej.
|
|
|
|