 |
|
zaoferował jej swój świat. powiedziała, że ma własny
|
|
 |
|
Znów dzwonił z miłosnym wyznaniem. Znów nie był trzeźwy...
|
|
 |
|
Popatrzył na zdrapany lakier z jej paznokci i zaśmiał się całując ją w policzkek. Obdarowała go szerokim uśmiech i poczuła jak się rumieni - tak , to były początki . Szli przez miasto , trzymał mocno jej rękę i co jakiś czas chwytał w pasie. Z na przeciwka szli jego koledzy , rozluźnił uścisk i rzucił się w pogawędkę z nimi . - tak to był ciągdalszy. Pisał do niej co jakiś czas. Sprawiał tylko wrażenie zmartwionego. Ciągle mówił o swoich problemach nie obchodziły go jej problemy . - To było koniec. I tu wszyscy mają dylemat - czy prawdziwa miłość istnieje?
|
|
 |
|
nie praktykuję zasady 'do trzech razy sztuka'. nigdy nie daję nawet drugiej szansy. jeśli coś się zepsuje widocznie z góry miało się nie udać. nawet jeżeli błąd był po mojej stronie - przepraszam tylko i odchodzę. nie potrafię oddać siebie tak jak dawniej, nie umiem na nowo zaufać, nie chcę żyć z ciągłą świadomością, że chwilowy czar może za chwilę prysnąć, a osoba, którą pokocham odejdzie. zniknie w jednej sekundzie jak dopiero co puszczona bańka mydlana.
|
|
 |
|
Najśmieszniejsze jest to że dobrze wiesz że nie chcę nikogo innego .
|
|
 |
|
Nie mam nawet odwagi żeby się zaczepiń na facebook'u a co dopiero podejść i powiedzieć jak wiele dla mnie znaczysz .
|
|
 |
|
Chodź zatańczymy dla nas ten ostatni raz. Tu na zgliszczach świata, piękna, noc uniesie nas do gwiazd i zamalujemy wszechświat nasz bez używania farb.
|
|
 |
|
- Czemu mnie nie kocha? - Pewnie przez ten śnieg . - Oo .
|
|
 |
|
Wiesz co mnie boli najbardziej? Że kiedy jest naprawdę źle , kiedy cholernie go potrzebuje go po prostu nie ma .
|
|
 |
|
sto razy pomyśl, zanim coś powiesz, bo ja to zapamiętam ./ nie moje
|
|
|
|