 |
|
Raz tylko na tym świecie jesteś
Więc przeżyj życie swoje jak tylko zechcesz :))
|
|
 |
|
Tylko ty i te kilka lat, które jest przed tobą
Twardo stoisz na nogach wchodzisz z uniesioną głową
Przegrywasz wiele razy, lecz tak to ustawione
|
|
 |
|
Kiedy patrze w Twoje oczy, w nich jest tyle miłości.
Kiedy Ciebie brak, nie wytrzymuje ze złości.
Chce byś wiedziała, kiedy dojdziemy do zgody
Mam wyrzuty sumienia, jesteś dla mnie jak narkotyk.
Uzależniłem się Tobą, chce spędzać z Tobą noce i dnie.
Być przy Tobie, mówić, że kocham Cię.
|
|
 |
|
cz.2 Kiedy się rodzimy pojawia sie pierwsza cegiełka. A koniec pracy przy jego budowie nastepuje dopiero wtedy kiedy pojawia się ostatnia. Mur jest gotowy,a my musimy odejść by zrobić miejsce innym. Przez to jest symbolem naszej śmierci. Powinniśmy burzyć więc swój własny świat choćby po to by móc jak najdłuzej zostać na Ziemi? /poetkazprzypadku
|
|
 |
|
cz.1 Czuje,że tracę resztki sił. Że się topie,zatracam w głębi chaosu jaki sama sobie zgotowałam. Gonie za marzeniami bezmyślnie wierząc,że jeśli czegoś naprawdę się w życiu pragnie to walka o to ma sens. Wmawiam sobie codziennie,że tak naprawdę wszystko zależy od nas. Od wyborów,których dokonujemy. Od ludzi z którymi przechodzimy przez kolejne etapy dojrzałości. Pogoń za samorealizacją i pieniędzmi doprowadza mnie skrajnie od stanów euforii do stanów zupełnego upodlenia. Ile trzeba stracić po drodze by móc powiedzieć kiedyś ,że w końcu ma się wszystko? Że kosztowało nas to wysiłek, zdrowie,wiele lat wyrzeczeń,ale było warto? Czy spełnianie marzeń serio ma jakiś sens? Czy budowa muru,który za każdym razem trzeba będzie odbudowywać wyższym i wyższym wraz ze wzrostem ambicji,wraz z chęcią zamaskowania poprzedniej porażki da nam radość której szukamy? Tak teraz myśle,ze każdy jest swoim własnym murarzem życia.
|
|
 |
|
Idę tam gdzie mój cel i dobrze wiem
Że jesli nie ja sam - nikt nie zatrzyma mnie
|
|
 |
|
Mam pistolet, dwa naboje i nas dwoje -
to koniec.
|
|
 |
|
warto próbować, pomimo ran.
|
|
 |
|
Każdy z nas czegoś żałuje. Każdy z nas w nieodpowiednim momencie powiedział kilka słów za dużo. Każdy z nas, chociaż raz powiedział "nie", wtedy, gdy serce tak cholernie błagało o "tak". Każdy z nas wybrał niewłaściwą drogę, niewłaściwego człowieka u boku i niewłaściwe emocje. To nic złego popełniać błędy...
|
|
|
|