 |
|
chcę do jednego miejsca na ziemi, gdzie problemy przestają mieć znaczenie .
|
|
 |
|
ja mam kurwa swoje życie, moje życie to mój problem . a tak w ogóle mam się dobrze , jeszcze o tym usłyszysz, na marginesie kolo, wbijam chuj w twoje opisy .
|
|
 |
|
wiem, że już nigdy nie będzie tak perfekcyjnie jak było. zmieniłam się.zmieniło mnie jego odejście, tak bardzo bolące.zmieniły mnie bezsenne noce, łzy i tęsknota.po długim czasie przestałam sobie zadawać pytania dlaczego odszedł.zaczęłam żyć chociaż było to trudne,przecież miałam jeszcze dla kogo.dla przyjaciół, którzy mnie nie opuścili.najgorsze były wieczory i noce.wtedy wracało wszystko. do dziś chwilami wraca tylko z jedną różnicą.nie kocham go już ale mi zależy.tylko tyle.mam dystans do niego.nikt nie zwróci mi tamtych chwil.czas biegnie nieubłaganie.nieodwracalne decyzję z którymi czas się pogodzić .
|
|
 |
|
teraz rpk ciemna strefa żadne dicho , wjeżdża hardkorowy rap a lamusy, dupa cicho na fula Vat, niech rozpierdala odsłuchy,poczuj prawdy smak razem ponad kilo grupy : D ...retoryka masz prosty przekaz,
może i dlatego to jest rap nie dla każdego .
|
|
 |
|
chciałabym znowu tak czuć, mieć motyle w brzuchu i uśmiech od ucha do ucha. chciałabym ponownie odbierać telefon z myślą, że dzwoni ten ktoś.chciałabym denerwować się przed spotkaniem, a widząc jego czuć przyspieszone bicie serca.chciałabym ukradkiem na niego spoglądać, a potem tak zwyczajnie patrzeć głęboko w oczy i trzymać się za ręce, ściskać ile sił .
|
|
 |
|
kłótnie zniszczyły wiele relacji na mej drodze .
|
|
 |
|
masz obok siebie kogoś istotnego. osobę, dzięki której każdego dnia poranny papieros smakuje o niebo lepiej, a Ty nie masz ochoty zanosić się płaczem, kiedy po przebudzeniu siadasz na brzegu łóżka. osobę dla której używasz perfum, na które musisz odkładać miesiące, tylko dlatego, że raz prymitywnie wspomniała, że 'nieźle pachną'. osoba, która jest. oddycha, nadążając za Tobą. nigdy przed Tobą, zawsze obok Ciebie. i właśnie wtedy nadchodzi wieczór, kiedy ta osoba odchodzi. a Ty? a Ty tęsknisz za głupim biadoleniem odnośnie ubierania kapci, podczas chodzenia po zimnym parkiecie.
|
|
 |
|
nic nie zabolało mnie bardziej jak moment, kiedy palcami zgasił palącą się świeczkę, mówiąc przy tym, że muszę wziąć z niego przykład. szkoda, że kiedy podniosłam pełna gotowości dłoń, uświadomił mnie, że miał na myśli moje uczucia, a nie płomień tej cholernej świeczki, która odbijała się w jego tęczówkach jak na jakimś ckliwym romansidle. miałam ochotę rzucić nią mu w twarz, no ale nawet w takiej sytuacji nie miałam serca oszpecić jego ślicznej buźki.
|
|
 |
|
czekałam na ciebie doskonale wiedząc, ze juz nie wrocic. zupelnie, ironicznie - tak samo jak za dziecka, kiedy zdechl mi moj najukochanszy pies, a ja kazdego dnia stalam pod rodzinnym domem, naiwnie go wolajac.
|
|
 |
|
ból jest chujowy, ale uczy. .
|
|
|
|