 |
|
Siedząc na ławce pod blokiem doszła do wniosku, że to wszystko nie ma sensu. To do czego dążyła przez te wszystkie dni, tygodnie, miesiące, a nawet i lata, to nic. To się nie liczy. Wszystko na marne. Czego by nie robiła, jak bardzo by się starała, On Jej i tak nie zauważy. Jest mu obojętna. / youstee
|
|
 |
|
Kiedy to się stało? Kiedy straciliśmy do siebie to cholerne zaufanie, którego nie powinno brakować w żadnym związku? Kiedy zaczęliśmy mieć na siebie wyjebane? Kiedy przestaliśmy się kochać? Kiedy to wszystko zaszło tak daleko, że zaczęliśmy się nienawidzić? Teraz zamiast dawać sobie szczęście, unieszczęśliwiamy się, przynosimy sobie ból i cierpienie. / youstee
|
|
 |
|
dlaczego nie potrafie zapomnieć ?
|
|
 |
|
czy ból mój nic nie znaczy dla Ciebie? ja czuję też, czy Ty tego nie wiesz?
|
|
 |
|
już dosyć mam czekania i wspomnień.
|
|
 |
|
a wakacje rozpoczęłam od leczenia gardła lodami jagodowymi, wciąganiem wody z solą coby katar zwalczyć, a na temperaturę nie znalazłam jeszcze sposobu. super. aż nie chce wiedzieć co czeka mnie w dalszej części wakacji.
|
|
 |
|
Wzięła do rąk stary pamiętnik. Z uśmiechem na twarzy, zaczęła czytać pierwsze linijki. Jej czternaste urodziny. Mina się zmieniła. Niby najszczęśliwszy dzień dla każdego dziecka. Prezenty, kasa, tort i takie tam. Nie te. Czytała dalej, a łzy ciurkiem wydobywały się z oczu. Tego dnia On odszedł i już nie wrócił. Wydarła tą kartkę z pamiętnika, myśląc, że w ten sposób zatrze ślady przeszłości. Naiwna. / youstee
|
|
 |
|
oddalasz się. dlaczego to robisz ?
|
|
 |
|
telefon milczy, już nie zadzwonisz.
|
|
 |
|
i pamiętając że musi zapomnieć...kochała dalej.
|
|
 |
|
Boże pomóż przetrwać wszystko... na kolanach Ciebie błagam.
|
|
|
|