 |
|
Nie wierzyłem innym, wierzyłem tylko w nas. Nie liczył się nikt inny, a dziś już sens zgasł.
|
|
 |
|
szczegółowo analizuje plan jego klasy, rozmyślam kiedy będziemy się mijać na schodach, a kiedy będziemy mieć lekcje na przeciwko siebie . szukam go wzrokiem na każdej przerwie . a gdy go spotkam, udaję, że go nie widzę .
|
|
 |
|
Szedłem do niej wtedy przyszedł SMS.
Że nie potrafi ze mną teraz gadać za żadną cenę.
I wtedy pierwszy raz w środku poczułem hardcore.
Więc olimpijskim tempem przybiegłem pod jej balkon.
Nie chciała wyjść, rozmawiałem z jej siostrą.
W rozmowie wyczułem, że nie wyjdziemy na prostą.
Uczucie pękło w niej to nie ironia.
I właśnie tak kończy się moja historia. / B.R.O ♥
|
|
 |
|
Te dni dały tlen moim płucom.
Dziś oboje wiemy, że te dni już nie wrócą.
Patrzymy wstecz, bo tyle za nami.
Lecz ważne są tylko dni, których nie znamy. / B.R.O ♥
|
|
 |
|
Wiem, że to chore ale czułem, że się uda.
To silniejsze niż ja, zrozum serce nie sługa. / B.R.O ♥
|
|
 |
|
- puk puk? - kto tam? - poprawka z matmy
|
|
 |
|
Daje wam swoją wiedzę i czyste sumienie, więc pomyśl dwa razy zanim nazwiesz przyjacielem mnie.
|
|
 |
|
Krucha drabina i jej połamane szczeble. To stąd ten siniak i te spracowane ręce,
|
|
 |
|
Patent, bracie dziękuję Ci za wiarę, byłeś przy mnie na dnie, więc wyciągnę Cię na wierzch.
|
|
 |
|
Pamiętasz ten nasz spacer? Tą deklarację, bajkę, coś jak na zawsze?
|
|
 |
|
Przyjacielu przypomnij swoje imię, wiesz, nie pamiętam Cię przez to moje życie.
|
|
|
|