 |
|
Potrzebuję teraz kogoś, kto zajrzy w moje myśli i zrozumie. Pojmie tak po prostu, bez zbędnych pytań, wszystko to, co kłębi mi się w głowie. To, że jestem zmęczona codziennością. To, że zabija mnie rutyna, która ogranicza mi możliwości realizowania własnych marzeń. To, że mam dosyć - wciąż tych samych twarzy, tych samych osób. To, że się tutaj duszę i najchętniej otworzyłabym teraz szafę, wyciągnęła torbę podróżną i trochę ubrań. I uciekła. Kupując bilet w jedną stronę i nie zostawiając informacji dokąd się wybieram - bo nie chcę, żeby ktokolwiek mnie znalazł.
|
|
 |
|
Można pieprzyć trzy po trzy, czasami można pieprzyć o czymś ważnym a czasami można pieprzyć o czymś najbardziej bezsensowym. Można gdybać, można rozmyślać, można się nad czymś zastanawiać, można czasami pomarzyć, można też mieć w głowie najczarniejsze scenariusze. Można wspominać, można wszystko zapomnieć, można zatęsknić. Czasami można też pieprzyć od rzeczy, żeby kogoś nie rozczarować, żeby dać innego siebie, takiego siebie którego byśmy się nie wstydzili, takiego siebie jakiego byśmy siebie chcieli. Czasami można się z kimś pokłócić, o coś obrazić czy kogoś na coś narazić, można siebie narazić. Czasami można się upić, zarzygać by potem konać na kacu, czasami można do Niego napisać po pijaku co by mieć czego żałować, czasami można sie otworzyć, przytulić i można też nie umieć oddychać bez kogoś, czasami można ranić i można zabijać w sobie uczucia, czasami można być kimś a nawet czasami można być nikim. Czasami można zdecydować.|aawalk
|
|
 |
|
"Dobrze wiesz, że w każdym z nas jest ta miłość i nienawiść
najpierw kochasz bez granic, później jesteś gotów zabić."
|
|
 |
|
Prawda jest taka, że chociaż wszystko może być spisane na straty, nie lubimy postawić kropki i pisać dalej.
|
|
 |
|
Opuszczana trumna, łzy bezsilności, obraz rodziny rozwiany gdzieś po cmentarzu, tłum ludzi - znowu wszystko przeżyłam na nowo, znowu obudziłam się ze łzami w oczach i pierwsze co mi przyszło do głowy to zapalenie papierosa i telefon do Ciebie. Pierwsze pytanie "co się stało skarbek?" no i zaczęłam mówić swoim beznadziejnie żałosnym, łamiącym się głosem, a później Ty swoim spokojnym głosem zacząłeś mówić do mnie póki nie zasnęłam, teraz się obudziłam, a na ekranie telefonu wiadomość "wszystko będzie dobrze, bo pomogę Ci przez to przejść. Kocham Cię bardzo", uśmiech pojawił się na mojej twarzy odrazu i jedna myśl, że cholernie się cieszę, że jesteś, że rozumiesz, ze wspierasz, że kochasz.../ASs
|
|
 |
|
Znowu zaczęłam uciekać, ale tym razem słuchawki zastąpiłam książkami. Uciekam w świat liter, gdzie wszystko się dobrze uklada, chociaż w sumie czytając "gwiazd naszych wina", płakałam jak dziecko. Było tam opisane jak boli łapanie ostatniego oddechu i wyobraziłam sobie Ciebie, leżącą na szpitalnym łóżku, podłączoną do kabelków, drenu i wszystkiego co możliwe, łapiącą właśnie ten oddech. Zastanawiam się czy chociaż przez moment Twojej walki pomyślałaś o mnie, czy chociaż na chwile ujrzałaś moją twarz. Tego się nigdy już nie dowiem. A jedyną odskocznią od tego wszystkiego stał się On, i codziennie rozmowy z Nią, kawa, plotki, hybryda, henna. Mimo, że nic nie mówi jak płyną mi łzy, wiem, że w głebi siebie wspiera mnie cholernie. Dziękuje za to, że mnie z dziadkiem w pewien sposób wychowywaliście, dziękuje za wszystko. A Ty dziadku, opiekuj się Nią, opiekujcie się sobą nawzajem i proszę, pomagajcie mi. Cholera, kolejne łzy.../ASs
|
|
 |
|
Mogłabym Cię poprosić o to byś był zawsze, albo o to byś zawsze mnie już kochał, bo wiem, że byś powiedział, że tak będzie, mogłabym poprosić o bukiet czerwonych róż, bo wiem, że bym dostała. Mogłabym poprosić o to, byś zadzwonił wieczorem, ale wiem, że i tak to zrobisz. Mogłabym poprosić o wyjazd nad morze, pojechalibyśmy, mogłabym poprosić o milion rzeczy, a wiem, ze byś mi je dał. Jednak ja swoją prośbę wykorzystałam na co innego, poprosiłam byś niczego mi nie obiecywał, bo nie chcę się rozczarować.../ASs
|
|
 |
|
Wsiadłeś mi tak na ambicje dzisiaj, że pisząc z Tobą siedząc u Niej łzy płynęły mi ciurkiem po twarzy. Powiedziałeś mi to co wszyscy od dawna, tylko ty nie przebierałeś w słowach, napisałam Ci wszystko, to, że boję się życia bez Niej, to, że nie chcę, żeby mama mnie oglądała rano, gdy siedzę w pokoju będąc kiedyś u Niej. Pisałam wszystko. Kiedy wróciłam do domu chciałam o tym pogadać, Ty nie chciałeś. Ale mimo wszystko dziękuje ;) A Ty patrząc z góry wiesz, że dałam radę./ASs
|
|
 |
|
Coraz bliżej do spełnienia kolejnego marzenia i wiesz? Będę Twoim ulubionym kierowcą :) Nie mogę się doczekać aż siąde za kierownicą, opuszczę szybe, a wiatr rozwieje moje włosy. :)/ASs
|
|
|
|