 |
|
uwielbiam czas spędzony z tobą , uwielbiam Cie złościć , i ten słodki wyraz twarzy gdy wtedy patrzysz na mnie jest nieziemsko powalający. ♥ /ogarnijmnieskarbie
|
|
 |
|
pytasz co u mnie? trochę się pozmieniało, swoje rozjebane życie powoli układam w całość.
|
|
 |
|
- witamy w miejscu, gdzie telefony nigdy nie dzwonią. - co to za miejsce.? - samotność , kochanie.
|
|
 |
|
powiedział, że to koniec - odchodzi. zaczęłam się głośno śmiać - jakiś głupi pieprzony żart. jednak on był poważny. zamilkłam. odruchowo tona łez poleciła mi po policzkach, czułam jak moje serce cholernie piecze. ale nie, przecież muszę być silna, nie mogę się załamać. powiedziałam, że wszystko w porządku i szybko zapomnę.. pobiegłam do domu, choć ledwo stałam na nogach, ale nie mogłam się poddać, nikt nie mógł poznać po mnie smutku. wytarłam łzy. niepotrzebnie, kolejna partia wylała się z moich oczu w niespełna sekundę. nie potrafiłam nad sobą zapanować. skulona usiadłam na krawężniku krzycząc, czemu to właśnie ja straciłam swój najsłodszy narkotyk.
|
|
 |
|
w tej chwili najchętniej utonęłabym w jego oczach, wsłuchując się w jego słodki głos.
|
|
 |
|
nie twierdze, że jesteś mój, po prostu lubię mieć Cie przy sobie.
|
|
 |
|
a wieczorem znów wymyśle miłość .
|
|
 |
|
możesz robić to co chcesz, możesz być kim chcesz, możesz żyć jak chcesz.
|
|
 |
|
życie nie daje nam tego co chcemy, tylko to co dla nas ma.
|
|
 |
|
jakoś sobie radze, ale czasem, byś mi się przydał.
|
|
 |
|
najbardziej boję się tego , że umierając stwierdzę , że zmarnowałam swoje życie.
|
|
 |
|
szczęście to bezdomny wędrowiec. nie ma własnego adresu, ale twój zna.
|
|
|
|