 |
|
Nie jesteś moją kokainą, ani żadnym narkotykiem. Jesteś moim dilerem, który każdego dnia daje mi coraz większą dawkę miłości .
|
|
 |
|
bądź nieprzytomnie szczęśliwa.
|
|
 |
|
-Jeśli go nadal kochasz to walcz o niego !
- walczyłam...
- i co ? poddałaś się ?
- nie, przegrałam.
|
|
 |
|
Jeżeli o mnie chodzi to się nie piszę na miłość. dziękuje, postoje.
|
|
 |
|
Wiesz jakie to chujowe uczucie, gdy czujesz, że to już nie to samo?
|
|
 |
|
personalna galaktyka absurdu
|
|
 |
|
Chodź. Na herbatę. Na kawę. Na papierosa. Na film. Na łóżko. Na ciastko. Na kanapkę. Na kakao. Na czekoladę. Na pocałunek. Na przytulanie. Na mnie. Na seks. Na ciało. Na muzykę. Na deszcz. Na spacer. Na śnieg. Na rower. Na zdjęcia. Na chwilę. Na minutę. Na godzinę. Na zawsze .na byle co tylko chodź ze mną
|
|
 |
|
Siedziała w oknie z papierosem i z 0,7 w ręku zastanawiając się czemu akurat ona.
|
|
 |
|
poczułam się wyjątkowa, gdy spotkaliśmy się spojrzeniami, a on patrzył o sekundę dłużej, niż ja
|
|
 |
|
- cholera!
- co jest.?
- całujesz jak gwiazdor opery mydlanej i pierd*lisz jak gwiazdor porno
- to dobrze.?
- kurewsko dobrze!
|
|
 |
|
A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś ściskając Misiowi łapkę
- Co wtedy?
-Nic wielkiego - zapewnił go Puchatek - posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha to ten ktoś nigdy nie znika tylko siedzi gdzieś i czeka na Ciebie..
|
|
 |
|
i znow napisałam o nim niezliczoną ilość bezsensownych zdan.
|
|
|
|