 |
|
Wszystko mi Ciebie przypomina, nawet mój brat, ma taki sam zapach perfum, jak Ty.
|
|
 |
|
Nigdy nie wiedziałam co to miłosć . Puki nie poznałam ciebie . I wiesz co ? nie widziałam też że mój organizm może wyprodukować tyle litrów wody a tym bardziej że całe kieszonkowe wydam na chusteczki / potterova . ♥
|
|
 |
|
Wróciłam z domu cała w motylkach . Romantyczny spacer z nim . pocaunki , przytulasy . Następnego dnia w szkole stał na korytarzu z kolegami . Podeszłam do niego , uśmiechnęłam się , przytuliłam go i powiedziałam : cześć skarbie . On tylko wymienił spojrzenia ze swoimi kumplami i wyjąkał - yy , a my się znamy ? / potterova .
|
|
 |
|
Robiąc te kolejne, cholerne sudoku, doszłam do wniosku, że w nim jest tak, jak w życiu. Jak zrobisz jeden błąd, to zaczynasz od nowa.
|
|
 |
|
Ale Ty pamiętasz, że ja Cię dalej kocham, prawda?
|
|
 |
|
Właśnie wzięłam te moje lody na czarną godzinę i żrę je, zapycham się kolejną ilością kalorii, słuchając przy tym jakieś dołującej muzyki. Chłopcze, nie widzisz, co możesz zrobić z cichą myszką? To dla Ciebie otworzyłam się na tyle, ile umiałam. To dla Ciebie zmieniłam się, byś mógł mnie pokochać w każdej sytuacji. To dla Ciebie robiłam wszystko na 100% . Tylko wiesz? Wyjebane nie mogę mieć na 100%, nie na Ciebie. Dla jednych będę chodzącym przykładem stwierdzenia, że miłość zmienia, a dla innych, że miłości nie ma.
|
|
 |
|
'Bo to jest tak, że jeśli On, ten, którego kocham bite 5 miesięcy, ma na mnie wyjebane od jakiegoś czasu, to można powiedzieć, że ja też mam na niego wyjebane po części. Tylko, że jak spojrzę mu w oczy, poczuję zapach, usłyszę głos, zobaczę uśmiech, to normalnie jest jakaś totalna klapa i nogi mi się uginają. Czaisz? To jest takie kocham Cię jak jesteś, ale jak Ciebie nie ma to też Cię kocham. Ale w sensie, że Jego, rozumiesz?' Tłumaczyłam moje łzy, mojemu najlepszemu przyjacielowi pod słońcem. 'Kurde, siostra. Nie ogarniam Cię. Jak miałaś wyjeb, to z jakiej paki znowu ta wielka miłość?!' Uśmiechnęłam się. 'I sam sobie dałeś odpowiedź, to jest ta wielka miłość właśnie.' Kumpel dał mi buziaka w policzek. 'Wiem, że Go kochasz. Ale zrozum, facet to świnia i to się nigdy nie zmieni, także nie płacz po facetach. No, chyba, że stracisz tak wspaniałego przyjaciela, jak ja.' Zaśmiałam się. 'Głupia, egoistyczna świnia!' Palnęłam do Niego. 'Małe, rozpieszczone dziecko!' Odparł i przytulił mnie.
|
|
 |
|
- Mała, czego nie rozumiesz? - Oprócz wszystkiego, to nic.
|
|
 |
|
Podszedłeś i spojrzałeś mi się w oczy. Wszystko we mnie odżyło, dosłownie. 'Cześć' Wydukałam. 'Siema Mała. Jak tam Ci się wiedzie? Dawno nie gadaliśmy.' Wiem kurwa, że dawno nie gadaliśmy, przecież to Ty do pierdolonego huja się nie odzywałeś te bite dwa tygodnie! Wtedy to ja straciłam wszelką nadzieję, spadłam na dno. A kiedy się podnoszę, to Ty się pojawiasz. 'Spoko jest. A co u Ciebie?' Zawiał wiatr, a ja poczułam Twój zapach. 'U mnie też spoko.' Uśmiechnąłeś się. 'To gut.' Spojrzałam w komórkę. 'Słyszałem, że masz kogoś.' Serce mnie zabolało. 'Nie.' Spojrzałam Ci prosto w oczy. 'To fajnie.' Znów się uśmiechnąłeś. 'Czemu?' Zaśmiałeś się. 'Nie wiem, tak jakoś.' Umarłam, moja nadzieja, że coś jeszcze będzie, została zniszczona przez Ciebie. Po raz kolejny. Czy Ty kurwa wyobrażasz sobie, jak to do jasnej cholery może boleć?!
|
|
 |
|
Bo ja wstaję półtorej godziny wcześniej, by ułożyć włosy, wybrać najlepszy zestaw ubrań, idealnie się pomalować, tylko po to, byś przez sekundę się na mnie patrzył .. - , -
|
|
 |
|
Bajeruj tą laskę dalej, kurde. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że masz na mnie wyjebane. W końcu zrozumiałam, że nie jesteś niczego wart. Ale, Kochanie, ja się podniosłam, pomogli mi w tym Twoi dobrzy kumple. Tak Skarbie, to oni mi pomogli, mimo tego, że nie wiedzieli, że to robią. Tak, na dodatek znalazłam sobie lepszego Misia, którego będę obdarowywała codziennie milionami buziaków. I będę się cholernie śmiała, jak zobaczę kolejną, tak samo głupią laskę, jak ja, która się Tobie da. I umrę ze śmiechu, kiedy w końcu się zakochasz, a ona Cię zostawi, bo nadejdzie taki moment, zobaczysz. Kurde, nie, będę Ci współczuła. Będziesz chciał wrócić. Ale ja nie pozwolę, wtedy będę miała kogoś i będę przy jego boku cholernie szczęśliwa, mimo, że w Tobie nadal będzie cząstka mnie i będziesz "najlepszym błędem w moim życiu". Nie kocham Cię już, ale kocham, rozumiesz? Żyjemy w innych światach, zamkniętych na kłódkę. Ty swój klucz wyrzuciłeś, czas, na kogoś innego.
|
|
|
|