głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika maaaamba

zgadzam się   mi walentynki są obojętne :D   3 kocham twoje wpisy     teksty bieberovva dodał komentarz: zgadzam się , mi walentynki są obojętne :D < 3 kocham twoje wpisy ; * do wpisu 12 luty 2011
http:  believeinmylove.blogspot.com        ZAPRASZAM NA NOWY ROZDZIAŁ! :  :

landriina dodano: 12 luty 2011

http://believeinmylove.blogspot.com/ - ZAPRASZAM NA NOWY ROZDZIAŁ! :) :*

sobota  3 teksty namalowanaksiezniczka dodał komentarz: sobota ;3 do wpisu 12 luty 2011
Dziękuje za ponad 100 000 wizyt  jesteście ZAJEBIŚCI : .

namalowanaksiezniczka dodano: 11 luty 2011

Dziękuje za ponad 100 000 wizyt, jesteście ZAJEBIŚCI :*.

Pakuję się i jadę. Jadę do ludzi  których nie widziałam 5 miesięcy. Jadę do ludzi  przy których zapominam o nim. Jadę do ludzi  z którymi się świetnie bawię. Jadę do ludzi  z którymi się napiję. Jadę do przyjaciół. W związku z powyższym nie będzie mnie na moblo przez weekend. A opowiadanie zostanie dodane w niedzielę  przepraszam i pozdrawiam  póki mogę . :D ♥

landriina dodano: 11 luty 2011

Pakuję się i jadę. Jadę do ludzi, których nie widziałam 5 miesięcy. Jadę do ludzi, przy których zapominam o nim. Jadę do ludzi, z którymi się świetnie bawię. Jadę do ludzi, z którymi się napiję. Jadę do przyjaciół. W związku z powyższym nie będzie mnie na moblo przez weekend. A opowiadanie zostanie dodane w niedzielę, przepraszam i pozdrawiam, póki mogę . :D ♥

Nie zapomniałam Twoich słów  nie wymazałam z pamięci Twojej twarzy  nie pozbywam się Twojego dotyku  nie usunęłam resztek Twojego zapachu  a wiesz dlaczego? Żeby szybciej Cię pokochać  jakbyś zechciał wrócić. Ale nie tak na chwilę. Tak na zawsze  do końca życia.  Jakbyś chciał mieć ze mną dzieci  psa i wielki dom. Jakbyś chciał się ze mną zestarzeć. Jakbyś chciał być ze mną szczęśliwy. Ale pamiętaj  tylko wtedy  jak będziesz chciał wrócić na zawsze.

landriina dodano: 10 luty 2011

Nie zapomniałam Twoich słów, nie wymazałam z pamięci Twojej twarzy, nie pozbywam się Twojego dotyku, nie usunęłam resztek Twojego zapachu, a wiesz dlaczego? Żeby szybciej Cię pokochać, jakbyś zechciał wrócić. Ale nie tak na chwilę. Tak na zawsze, do końca życia. Jakbyś chciał mieć ze mną dzieci, psa i wielki dom. Jakbyś chciał się ze mną zestarzeć. Jakbyś chciał być ze mną szczęśliwy. Ale pamiętaj, tylko wtedy, jak będziesz chciał wrócić na zawsze.

Powinnam usiąść do lekcji  ogarnąć rzeczy na jutro  przepisać opowiadanie  ale nie mogę się zebrać w sobie. Widziałam Cię w szkole  przyszedłeś na chwilę  mimo to widziałeś mnie a ja Ciebie. Stałam pośród samych chłopaków  a Ty nie mogłeś się na mnie nie gapić. Sama się na Ciebie gapiłam  więc wiem. Najlepszym było  kiedy kolega przytulił mnie  a w Twoich oczach pojawiła się złość. Stanąłeś tak  żeby mnie doskonale widzieć. Stanąłeś tak  by się na mnie patrzeć. Ale wiesz co? Przez to  że Cię nienawidzę  olałam totalnie sprawę i skupiłam się na kolegach.

landriina dodano: 10 luty 2011

Powinnam usiąść do lekcji, ogarnąć rzeczy na jutro, przepisać opowiadanie, ale nie mogę się zebrać w sobie. Widziałam Cię w szkole, przyszedłeś na chwilę, mimo to widziałeś mnie a ja Ciebie. Stałam pośród samych chłopaków, a Ty nie mogłeś się na mnie nie gapić. Sama się na Ciebie gapiłam, więc wiem. Najlepszym było, kiedy kolega przytulił mnie, a w Twoich oczach pojawiła się złość. Stanąłeś tak, żeby mnie doskonale widzieć. Stanąłeś tak, by się na mnie patrzeć. Ale wiesz co? Przez to, że Cię nienawidzę, olałam totalnie sprawę i skupiłam się na kolegach.

  część 2   . Wysłała mu po czym wbiła sobie nóż w brzuch. Umierała w męczarniach  po kilku godzinach wykrwawiła się na śmierć. On pobiegł do jej domu  byli w szoku  że nie jest z Nim. Następnego dnia znaleziono jej ciało przy rzece... Chłopak zaczął płakać  chociaż próbował być twardy... Zaczął do niej szeptać   Kochanie  dlaczego to zrobiłaś? Wczoraj chciałem Ci przedstawić moją siostrę  którą tak długo szukałem... Bardzo chciała cię poznać... Eh  teraz to już bez znaczenia i tak się nie obudzisz... Pamiętaj zawsze będziesz moją prawdziwą miłością.     :

bieberovva dodano: 10 luty 2011

[ część 2 ] . Wysłała mu po czym wbiła sobie nóż w brzuch. Umierała w męczarniach, po kilku godzinach wykrwawiła się na śmierć. On pobiegł do jej domu, byli w szoku, że nie jest z Nim. Następnego dnia znaleziono jej ciało przy rzece... Chłopak zaczął płakać, chociaż próbował być twardy... Zaczął do niej szeptać - Kochanie, dlaczego to zrobiłaś? Wczoraj chciałem Ci przedstawić moją siostrę, którą tak długo szukałem... Bardzo chciała cię poznać... Eh, teraz to już bez znaczenia i tak się nie obudzisz... Pamiętaj zawsze będziesz moją prawdziwą miłością. ; * :

  część 1   .   Był ciepły sobotni wieczór  dochodziła osiemnasta. Jak zawsze o tej porze szła do ich wspólnego miejsca  o którym wiedzieli tylko oni. Podążała szybkim krokiem  była ciekawa co takiego ważnego chce jej powiedzieć... Gdy dochodziła do spożywczaka  zobaczyła jego... Myślała że idzie właśnie tam gdzie Ona... Jednak zmieniła zdanie  kiedy już chciała do Niego podejść ze sklepu wyszła jakaś dziewczyna. Przytulił ją i pocałował. Szybko schowała się za róg i oglądała ich z ukrycia... Jej oczy zrobiły się wilgotne  a po kilku sekundach poczuła jak po jej policzkach spływała łza za łzą... Pobiegła do domu  zamknęła się w pokoju  nie wiedziała co ze sobą zrobić! Tak cholernie Go kochała  ale tak strasznie bolał ją widok innej dziewczyny przy jego boku. Myślała  że pewnie to chciał jej powiedzieć w ich tajnym miejscu... że to koniec  że ma inną! Poszła do kuchni  wzięła nóż i pobiegła nad rzekę.

bieberovva dodano: 10 luty 2011

[ część 1 ] . Był ciepły sobotni wieczór, dochodziła osiemnasta. Jak zawsze o tej porze szła do ich wspólnego miejsca, o którym wiedzieli tylko oni. Podążała szybkim krokiem, była ciekawa co takiego ważnego chce jej powiedzieć... Gdy dochodziła do spożywczaka, zobaczyła jego... Myślała że idzie właśnie tam gdzie Ona... Jednak zmieniła zdanie, kiedy już chciała do Niego podejść ze sklepu wyszła jakaś dziewczyna. Przytulił ją i pocałował. Szybko schowała się za róg i oglądała ich z ukrycia... Jej oczy zrobiły się wilgotne, a po kilku sekundach poczuła jak po jej policzkach spływała łza za łzą... Pobiegła do domu, zamknęła się w pokoju, nie wiedziała co ze sobą zrobić! Tak cholernie Go kochała, ale tak strasznie bolał ją widok innej dziewczyny przy jego boku. Myślała, że pewnie to chciał jej powiedzieć w ich tajnym miejscu... że to koniec, że ma inną! Poszła do kuchni, wzięła nóż i pobiegła nad rzekę.

nienawidzę  gdy proszę koleżankę o powtórzenie zdania  a cała klasa mi odpowiada i nic nie rozumiem. nienawidzę  gdy ludzie sztucznie się pytają co u mnie słychać. nienawidzę  gdy coś  na co pracowałam długo od tak się niszczy. nienawidzę Ciebie  bo potraktowałeś mnie jak szmatę. chociaż nie muszę Ci tego tłumaczyć  dziś sam to zauważyłeś.

landriina dodano: 10 luty 2011

nienawidzę, gdy proszę koleżankę o powtórzenie zdania, a cała klasa mi odpowiada i nic nie rozumiem. nienawidzę, gdy ludzie sztucznie się pytają co u mnie słychać. nienawidzę, gdy coś, na co pracowałam długo od tak się niszczy. nienawidzę Ciebie, bo potraktowałeś mnie jak szmatę. chociaż nie muszę Ci tego tłumaczyć, dziś sam to zauważyłeś.

Uwielbiałam chodzić w Twoich bluzach  uwielbiałam je zatrzymywać sobie na noc  uwielbiałam wtulać się w nie i wąchać je całą noc. Uwielbiałam siedzieć w nich na lekcjach  uwielbiałam  gdy nauczyciele mówili mi  że one pasują do mnie. Uwielbiałam kraść Ci je na przerwach  czy z domu  a później dawać takiego słodkiego buziaka. Uwielbiałam próbować zapinać nas dwoje do jednej bluzy  wyobrażałam sobie  że w ten sposób będziemy złączeni na zawsze  a Ty się ze mnie śmiałeś i mówiłeś  że nic nas nie rozdzieli. Uwielbiałam  kiedy zostawiałeś komórkę w bluzie  a ja miałam całą lekcję  by przejrzeć Twoje sms. Uwielbiałam kiedy rękawy były dla mnie za duże i spadały mi  a Ty wkładałeś tam swoje ręce  by dotknąć moich. Uwielbiałam zakładać kaptur na głowę  zawsze był dla mnie za duży  a Ty tak delikatnie poprawiałeś go  by mi nie zakrywał oczu  uważając na moją fryzurę. Teraz  to z pokoju wyleciał cały Twój zapach  a uwielbiane przeze mnie rzeczy musiały zejść na dalszy plan.

landriina dodano: 10 luty 2011

Uwielbiałam chodzić w Twoich bluzach, uwielbiałam je zatrzymywać sobie na noc, uwielbiałam wtulać się w nie i wąchać je całą noc. Uwielbiałam siedzieć w nich na lekcjach, uwielbiałam, gdy nauczyciele mówili mi, że one pasują do mnie. Uwielbiałam kraść Ci je na przerwach, czy z domu, a później dawać takiego słodkiego buziaka. Uwielbiałam próbować zapinać nas dwoje do jednej bluzy, wyobrażałam sobie, że w ten sposób będziemy złączeni na zawsze, a Ty się ze mnie śmiałeś i mówiłeś, że nic nas nie rozdzieli. Uwielbiałam, kiedy zostawiałeś komórkę w bluzie, a ja miałam całą lekcję, by przejrzeć Twoje sms. Uwielbiałam kiedy rękawy były dla mnie za duże i spadały mi, a Ty wkładałeś tam swoje ręce, by dotknąć moich. Uwielbiałam zakładać kaptur na głowę, zawsze był dla mnie za duży, a Ty tak delikatnie poprawiałeś go, by mi nie zakrywał oczu, uważając na moją fryzurę. Teraz, to z pokoju wyleciał cały Twój zapach, a uwielbiane przeze mnie rzeczy musiały zejść na dalszy plan.

Siedzimy na religii o ostatniej ławce  gdy nauczyciel prosi kumpla do odpowiedzi. 'Powiedz mi proszę  co to jest kapłaństwo.' Zapytał. Kumpel spojrzał na mnie  a ja wybuchnęłam śmiechem. 'No .. To jest sakrament.' Odpowiedział po chwili namysłu. 'A coś więcej?' Zakryłam twarz zieloną bluzą kumpla  gdzie na plecach był wielki fak. 'No tak.' Odpowiedział kumpel  po czym cała klasa wybuchnęła śmiechem  a ja tarzałam się na ziemi. Nauczyciel poprosił mnie  bym poprowadziła lekcje  więc obrawszy jego bluzę  usiadłam wygodnie na miejscu nauczyciela i powiedziałam. 'Spakujcie się  koniec lekcji i hajla.' Zamknęłam oczy  żeby znowu nie wybuchnąć śmiechem. 'Weź się porządnie wyśpij dziewczyno  wyglądasz strasznie.' Powiedział katecheta i zaśmiał się. Wkurzona powędrowałam do swojej ławki i odwróciłam się do niego plecami. 'Zła? No nie obrażaj się  chciałem tylko być szczery.' Parsknęłam. 'No weź  fajne masz te..plecy' Zachwiał się przyjrzawszy się rysunkowi na bluzie. Do końca lekcji był cicho.

landriina dodano: 10 luty 2011

Siedzimy na religii o ostatniej ławce, gdy nauczyciel prosi kumpla do odpowiedzi. 'Powiedz mi proszę, co to jest kapłaństwo.' Zapytał. Kumpel spojrzał na mnie, a ja wybuchnęłam śmiechem. 'No .. To jest sakrament.' Odpowiedział po chwili namysłu. 'A coś więcej?' Zakryłam twarz zieloną bluzą kumpla, gdzie na plecach był wielki fak. 'No tak.' Odpowiedział kumpel, po czym cała klasa wybuchnęła śmiechem, a ja tarzałam się na ziemi. Nauczyciel poprosił mnie, bym poprowadziła lekcje, więc obrawszy jego bluzę, usiadłam wygodnie na miejscu nauczyciela i powiedziałam. 'Spakujcie się, koniec lekcji i hajla.' Zamknęłam oczy, żeby znowu nie wybuchnąć śmiechem. 'Weź się porządnie wyśpij dziewczyno, wyglądasz strasznie.' Powiedział katecheta i zaśmiał się. Wkurzona powędrowałam do swojej ławki i odwróciłam się do niego plecami. 'Zła? No nie obrażaj się, chciałem tylko być szczery.' Parsknęłam. 'No weź, fajne masz te..plecy' Zachwiał się przyjrzawszy się rysunkowi na bluzie. Do końca lekcji był cicho.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć