 |
|
mimo, że potrafi wlać mi do nosa wode gazowaną, tykać mnie brudnym mopem, rzucać mnie po całym łóżku, a wcześniej zapakować dokładnie w kołdre, mimo tego że nie omieszka powtarzać za co drugą dziewczyną ' mm. ale laska ' przy tym bezczelnie zerkając na mnie kątem oka, mimo że tylko troszkę się wkurza kiedy o 3 w nocy potrafię zadzwonić i powiedzieć na co mam aktualnie ochotę - kocham go i nie zamieniłabym na nikogo na świecie < 3
|
|
 |
|
rozkmiń to jak bardzo jestem szczęśliwa
|
|
 |
|
-a miedzy nami coś było? - no wiesz, jakieś 2 MB archiwum gg i kilka imprez.
|
|
 |
|
Dobra, więc zacznę od nowa, nowe życie numer 217, wymarzę z pamięci wydarzenia i ludzi, poodcinam się, popalę stare mosty, zapomnę o tym, kim byłam wcześniej i o tym, że byłabym w stanie oddać za was życie, zniszczę to wszystko, zanim samo się rozpierdoli.
|
|
 |
|
Jesteś takim czarnym kotem przebiegającym mi drogę na ulicy i uciekającym autobusem, przypalonym obiadem, zatrzaśniętymi drzwiami, kawą parząca usta, dziurą w rajstopach i kamieniem w bucie jesteś, uprzykrzasz, ale nie możesz zniknąć.
|
|
 |
|
Może i nie był romantykiem, może nie był idealny, może i rzeczywiście do mnie nie pasował, może i był chamem, ale kurwa on przynajmniej potrafi zdobyć się na "cześć " i uśmiech w moim kierunku nawet po rozstaniu, potrafi ze mną zwyczajnie pogadać, a Twój zdawałoby się idealny chłoptaś nawet nie jest w stanie spojrzeć Ci w oczy.
|
|
 |
|
nigdy nie uda Ci się zabić we mnie tej pewności siebie ;
|
|
 |
|
Czułam, że to będzie chujowy dzień, więc najebałam się jeszcze przed śniadaniem. / ;p
|
|
|
|