 |
|
komplety brak siły do wszystkiego. przyda się ten jeden dzień bez stałego zapierdalania. / kszy
|
|
 |
|
przyjacielem nie nazywamy tego, który jest z Tobą, wszystko Ci załatwi, a w najcięższych chwilach życia wypnie na Ciebie kozacko dupę. nie o to w tym chodzi. / kszy
|
|
 |
|
i słowa brata "przy Tobie nie da się mieć złego humoru." wprawiły mnie w ten cholernie wesoły stan. / kszy
|
|
 |
|
wiesz, że kładę się spać o czwartej nad ranem tylko ze względu na to, że wyzbywam się mojego obecnego pakietu esemesów, a Ty mi w tym pomagasz. i nawet, gdy przysypiam, a napiszesz jakąś totalną głupotę - nie chce mi się spać. a, że na drugi dzień wyglądam jak wyglądam to już inna bajka. /kszy
|
|
 |
|
uwielbiam Cię nawet jeśli mówisz, że boli Cię katar. /kszy
|
|
 |
|
i te Twoje słowa "to Ty z nim nic?! ja myślałem, że jak z nim przyszłaś, to coś między wami jest." sprawiły, że prawie dostałam zawału. ale na szczęście tylko zaczęłam się śmiać. bo przecież to jest mój przyjaciel tylko. a to Ciebie kocham. tylko szkoda, że nie zdajesz sobie z tego sprawy. / aff
|
|
 |
|
i nikt nigdy nie ogarnie mojego zaskoczenia i szczęścia, kiedy podczas mojego siedzenia na krzesełku w korytarzu z bolącą od głośnej muzyki głową podszedłeś i odgoniłeś ode mnie dobijających się do mnie pijanych kumpli. wygoniłeś wszystkich z korytarza na salę zamykając drzwi. po czym usiadłeś obok mnie i tak po prostu zacząłeś ze mną rozmawiać. o głupotach, jak i o rzeczach ważniejszych dla mnie. po 10 minutach, kiedy koledzy zaczęli wracać, a Ty poszedłeś, bo ktoś Cię wołał, stwierdziłam, że to już koniec rozmów na ten wieczór. ale na szczęście się myliłam. potem przez całą noc przychodziłeś do mnie w wolnej chwili i rozmawiałeś ze mną. czasem wiesz, jak uszczęśliwić człowieka. / aff
|
|
 |
|
i kiedy na sylwestrze siedziałam zdenerwowana przy stole z myślą, że cała zabawa poszła się jebać - Ty podszedłeś do mnie i przytulając mnie zapytałeś: "czemu moja księżniczka jest smutna?" na co ja odparłam, że księżniczka nie jest smutna. a Ty wlepiając we mnie te swoje śliczne oczy odpowiedziałeś: "jak księżniczka nie ma na nogach bucików, to musi być smutna". i wystarczyło, że zainteresowałeś się mną przez chwilę i już cały wieczór był udany.
|
|
 |
|
a gdy powoli wątpiłam, że jestem dla Ciebie najważniejsza - udowodniłaś mi to wykrzykując mojemu byłemu, że jestem za fajna dla niego i że ma się odwalić. kocham Cię mała . / kszy
|
|
 |
|
"ej no,tak nie może być. ona nie chce z nim gadać, a ten się pcha jak nienormalny." powiedział jeden z najbliższych mi kolegów do swojego nietrzeźwego już towarzystwa. bałam się z nim gadać, mimo to słuchałam jego żalów i tłumaczeń. nagle zobaczyłam białą bluzkę kumpla, u którego obecnie się znajdowałam. podszedł i oznajmił " no już koniec. zostaw ją. ona teraz idzie ze mną." po czym objął mnie z uśmiechem prowadząc do domu na następną kolejkę czystego alkoholu, a mojego byłego z zazdrości zalewała krew. dziękuje Wam za jedną z najwspanialszych nocy w moim życiu. / kszy
|
|
 |
|
nawet nie przeszła mi przez głowę myśl, że może być tak świetnie. /kszy
|
|
 |
|
a w nowym roku chcę być szczęśliwa, więc proszę Cię stary roku, odchodząc - zabierz mojego pecha ze sobą. / kszy
|
|
|
|