 |
|
Nadzieje nieraz zabiera
Nieraz przypiera do muru
O glebę gębę wyciera, tu nie umiera się z bólu
|
|
 |
|
Życie zostawia blizny chodź to chirurg precyzyjny
Nieraz budzi cię z narkozy na stole operacyjnym
|
|
 |
|
Kląć, jeszcze głośniej i jeszcze częściej, albo odejść, nie mówiąc nic więcej.
|
|
 |
|
I znów nic, zero kontaktu, na zmianę, raz Ty raz ja, na zmianę kasujemy wszystko związane ze sobą.
|
|
 |
|
Coś pękło, kiedy przyszła codzienność,
i wiesz co? zaczęli żyć na odpierdol
|
|
 |
|
dałam sobie z Nim spokój, nie odzywam się, nie piszę. mimo to, nadal i tak myślę, bo nie potrafię tego opanować. płaczę, gdyż nie umiem się powstrzymać. martwię się, ponieważ jest to silniejsze ode mnie./tylkomniiekochaj
|
|
 |
|
Baw się życiem, korzystaj na całego, nie zamartwiaj się, nie pytaj mnie dlaczego, a więc uśmiech na twarz, głowa do góry, życie jest piękne tylko wie to mało który.
|
|
 |
|
Kochać kogoś z litości to znaczy nie kochać go naprawdę.
|
|
 |
|
dałam sobie z Nim spokój, nie odzywam się, nie piszę. mimo to, nadal i tak myślę, bo nie potrafię tego opanować. płaczę, gdyż nie umiem się powstrzymać. martwię się, ponieważ jest to silniejsze ode mnie./tylkomniiekochaj
|
|
 |
|
zrób makijaż, załóż szpilki, rozpuść włosy, ociekaj zajebistością i przejdź obok niego . niech skurwysyn poczuje co stracił!
|
|
 |
|
Morał tej bajki jest krótki i niektórym znany: faceci to chuje, a i tak ich kochamy.
|
|
|
|