 |
|
schemat mojego życia miłosnego jest taki, że w momencie kiedy wszystko idzie po mojej myśli, spełnia się każda moja wizualizacja i jestem święcie przekonana, że wszystko zmierza w kierunku którego pragnę, nagle, znienacka coś musi się spierdolić i to tak solidnie, permanentnie do tego stopnia, że trzeba mnie zbierać z podłogi jak po dobrze zakrapianej imprezie. za to kiedy godzę się z moją kolejną przegraną walką o szczęście w uczuciach i jakiejkolwiek pomyślności, dochodząc do zdrowia psychicznego o jakie trudno. co się dzieje? facet wraca jak jebany boomerang.
|
|
 |
|
Bogu omsknęła się dłoń, kiedy sprawił nas zdolnymi do kochania.
|
|
 |
|
Po nocach spędzonych chodząc nago po mieszkaniu, parze dwie kawy w emaliowanych kubkach. Siadam na blacie czekając na zagotowanie wody w czajniku i uśmiecham się szeroko. Życie potoczyło się w najpiękniejszym kierunku. Z myśli przerywa mnie odgłos stóp na płytkach. Czuje Twoje usta na swoich. Nic więcej, nikogo bardziej./bekla
|
|
 |
|
Zawsze jest coś więcej. Pomiędzy białym, a czarnym, jest masa odcieni szarości. Między smutkiem, a radością, nienawiścią i miłością. Jest, to czego nie dostrzegamy, nad czym się nie skupiamy, czego nie doceniamy. Cisza emocjonalna, często mylnie odbierana jako brak 'tego czegoś'
|
|
 |
|
może to wydawać się głupie, ale zrozumiałam, że mi zupełnie przeszło kiedy pierwszy raz po wejściu do biura, trzymając w ręku gorący kubek kawy sprawdziłam horoskop tylko dla siebie. wyłącznie dla swojego znaku zodiaku, a nie tak jak zawsze dla nas obu. przestało interesować mnie to co Cię dziś spotka równie mocno jak to, że nie ma Cię już w moim życiu.
|
|
 |
|
Moje największe szczęście to ON. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. co rano się budzić przy nim. To jest szczęście, którego tak bardzo szukałam, to jest miłość, której tak bardzo pragnęłam. [jestemjakajestemxd]
|
|
 |
|
zawsze wiedziałem, że trzeba być krok od samego siebie. ale teraz jestem, stoję tysiąc, a może parę tysięcy kroków od samego siebie. patrzę z dystansu. z rosnącego dystansu. dar dystansu, a może przekleństwo dystansu. dziwi mnie, kurwa, wszystko
|
|
 |
|
Wiesz o co mi chodzi? O to, że czasem trzeba umieć przyjść do kogoś i tak zwyczajnie po ludzku porozmawiać. Wydaje się to być tak proste, że aż śmieszne, prawda? Przecież znasz kogoś od kilkunastu lat, żyliście ze sobą ramię w ramię, robiliście wspólnie tak wiele rzeczy, a teraz co, wypadałoby usiąść i porozmawiać, bo coś w międzyczasie poszło nie tak, bo pojawił się ktoś, coś i wszystko runęło? Więc jak teraz rozmawiać? Przecież się znacie, kurde, znacie się na wylot, a nie potraficie usiąść naprzeciwko siebie i najzwyczajniej w świecie powiedzieć „przepraszam”? Czy duma jest warta tych zmarnowanych dni, miesięcy, lat, które już straciliście tocząc ze sobą pianę? Powiedz mi, czy to jest tego warte? Czy nie żałujesz? [ yezoo ]
|
|
 |
|
Nigdy nie jest za późno lub tak jak w moim przypadku za wcześnie by być kim się zapragnie. Nie ma ograniczeń wiekowych. Możesz się zmienić lub nie. Wykorzystać swoją szansę lub ją zmarnować. Mam nadzieję, że Ci się uda, że zobaczysz zachwycające rzeczy, że poczujesz niezwykłe emocje, poznasz najróżniejszych ludzi, że będziesz dumna ze swojego życia. A jeśli nie, że znajdziesz w sobie siłę by zacząć od nowa.
|
|
 |
|
jak można chcieć utrzymać człowieka samymi tylko napisanymi słowami, do trzymania są ręce
|
|
 |
|
you said that I was the bestest bitch that ever stuck with you.
|
|
 |
|
Jestem muzeum pełnym dzieł sztuki, ale zamknąłeś oczy.
|
|
|
|