 |
|
lubiłam z Tobą rozmawiać. kochałam mówić o niczym, i być w pełni rozumiana. wielbiłam dziwne tematy, których sami nie rozumieliśmy. przyzwyczaiłam się do dziwnych smsów, które zawierały jeden wyraz - wzięty nie wiadomo skąd - a wyjaśniający Nasze myśli. lubiłam mówić, z Tobą. / veriolla
|
|
 |
|
przepraszam, że często przeklinam, dużo palę i jestem kłótliwa. przepraszam, że nie jestem pierwszą lepszą, która wskoczy Ci do łóżka. przepraszam, że wciągnęłam Cię w tą znajomość, rozkochałam Cię do granic możliwości. przepraszam, że mi zależy. przepraszam, że nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie. przepraszam, że kocham. | by diablica923
|
|
 |
|
A właściwie, tak przyglądając się obecnej sytuacji, biorąc pod uwagę wszystkie 'za' i 'przeciw' to Cię cholernie kocham! ♥ | by kingusisia
|
|
 |
|
Jego poznałam 5 miesięcy temu. Nic nie zapowiadało, że moglibyśmy się do siebie zbliżyć w jakikolwiek sposób. Przez pierwsze trzy miesiące, wymieniliśmy może kilkanaście smsów, prowadziliśmy pięciominutowe rozmowy.To wszystko. Nagle rozmowy stały się dłuższe, pojawiły się bardziej dociekliwe pytania, a ja prowadziłam rozkminy, że może moglibyśmy... Zawsze miał dla mnie czas, pocieszał gdy z wówczas obecnym chłopakiem miałam spory. Po prostu był i tym mnie kupił. | by kingusisia
|
|
 |
|
Ty, nigdy nie miałeś czasu, zawsze coś było ważniejsze ode mnie. Wiecznie słyszałam "muszę pograć na kompie", "muszę jechać tu", "muszę iść do kumpla", "muszę iść spać", a gdzie "muszę Cię kochać?" | by kingusisia
|
|
 |
|
Wiem, że cierpisz. W końcu nie da się tak łatwo zapomnieć po trzynastu miesiącach, tego co nas łączyło.. Ale wiesz, że ja już nie wytrzymywałam psychicznie, ostrzegałam Cię wielokrotnie, że się rozstaniemy, Ty myślałeś, że to nierealne a jednak... | bykingusisia
|
|
 |
|
Motyle w brzuchu mieszają się z opanowaniem.
|
|
 |
|
Ktoś kiedyś powiedział, że prawdziwa miłość nie może być słodka i niewinna. Że takie uczucie jest pełne bólu i pasji, które dzielą obie strony. Mimo niezliczonej ilości błędów, kłamstw i cierpienia, nie potrafią przestać kochać. Tak było w moim przydatku. Nie umiałam tak po prostu go nie kochać. Co prawda czasami bardzo tego pragnęłam, ale nie potrafiłam tego z siebie wyrzucić.
|
|
 |
|
Zatracałam się w uczuciu do tego dupka, który mnie zostawił, a przecież pierwsza, prawdziwa miłość powinna być słodka, prawda? Poczułam ten wszechogarniający mnie smutek. Od czasu kiedy przestaliśmy ze sobą rozmawiać coraz częściej byłam przygnębiona. Nie sypiałam po nocach, myśląc o nim. Moje posiłki ograniczały do kilku gryzów i łyku herbaty.
|
|
 |
|
Miałam ochotę krzyczeć. On i tak by nie usłyszał. Nikt by nie usłyszał. Niemal czułam wstyd, że ktoś mógł stać się dla mnie tak ważny, iż bez niego byłam niczym. Dosłownie niczym. Nikt tego nie zrozumie. Nikt nie da rady tego pojąć. Czułam się jak jedno wielkie nieszczęście. Byłam beznadziejna. Tak bardzo, że nic nie mogło mi pomóc, czy mnie przed tym uratować.
|
|
 |
|
Jego ciepła i pachnąca bluza opinała moje kruche ciało drżące od nadmiau zimna.Po chwili wyłonił się z kuchni z gorącą kawą wręczając mi kubek w dłonie i pocałował mnie w czoło.Uwielbiam to.Uwielbiam jak całował mnie w czoło.Czułam się wtedy jak mała dziewczynka,która schronienie i bezpieczeństwo może mieć zapewnione tylko w Jego ramionach.Uśmiechnęłam sie i wtuliłam w Jego tors czując bicie Jego serca-Wciąż drżysz-szepnął ocierając dłońmi moje plecy.Doczłapaliśmy sie na kanapę i usiedliśmy tak,by nasze ciała ogrzewały sie wzajemną miłością.Wtedy czułam się szczęśliwa,bezpieczna i potrzebna.Czułam,że kocha mnie pragnąc być blisko mnie.Wtedy uwierzyłam w miłość i przeznaczenie.Ale z dnia na dzień coś zaczęło pękać.Z czasem przestał mnie kochać..Odszedł.Snułam sie po domu jak własny cień,naklejałam sztuczny uśmiech udając,że mam to gdzieś.Odpuściłam.Później chciał wrócić,naprawić wszystko,ale byłam już z innym,mimo,że wciąż go kochałam uniosłam się dumąDumą,której żałuję do dziś.|| pz
|
|
|
|